Wczoraj w nocy policjanci najpierw powzięli wiadomość o palącym się samochodzie marki Alfa Romeo przy ul. Łochowskiej w Bydgoszczy. Podczas wykonywania czynności procesowych związanych z tym zdarzeniem zauważyli płomienie kilkaset metrów dalej. Okazało się, że płonie garaż, w którym stał zaparkowany daewoo matiz. Auto i budynek spłonęły doszczętnie. Przeprowadzone, przy udziale biegłego z dziedziny pożarnictwa, oględziny dały podstawy do stwierdzenia, że prawdopodobną przyczyną pożarów samochodów i garażu było celowe działanie człowieka. Tej nocy bydgoscy policjanci zostali powiadomieni jeszcze o trzecim pożarze. Tym razem przy ul. Bydgoskiej w Lisim Ogonie doszczętnie spłonął samochód marki Ford Station.

Mundurowi z Błonia jeszcze w nocy przeczesywali ulice, szukając sprawcy podpaleń. Ich praca przyniosła wymierny skutek. Już wczoraj został zatrzymany 24-latek, któremu kryminalni zarzucili dwa pierwsze podpalenia. Zebrane przez śledczych dowody pozwoliły przedstawić mężczyźnie zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Dzisiaj prokurator, po przesłuchaniu podejrzanego, zastosował wobec niego dozór policyjny. Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Teraz kryminalni z Błonia dążą do ustalenia sprawcy podpalenia trzeciego z aut.