- Dla nas to jest katastrofa. Tak naprawdę dorobek całego życia przepada. Nie wiemy, gdzie się podziać. Z tego co wiem, jak jest decyzja o wywłaszczeniu, mamy 30 dni na opuszczenie terenu. Nie wyobrażam sobie, gdzie mamy się przenieść – powiedział podczas konferencji prasowej w biurze posła Łukasza Schreibera Waldemar Piniarski, współwłaściciel firmy Mark-Rol, zatrudniającej 10 pracowników. Waldemar Piniarski kilka lat temu zagospodarował nieruchomość u zbiegu ul. Fordońskiej i Inflanckiej i prowadzi na niej działalność gospodarczą – sprzedaje maszyny rolnicze.
Tymczasem w sąsiedztwie Mark-Rol-u ma powstać Outlet Center. Waldemar Piniarski niedawno dowiedział się, że zostanie wywłaszczony, ponieważ przez jego nieruchomość ma przebiegać droga i ma być urządzony parking do obsługi centrum handlowego.
Radny Tomasz Rega poinformował, że ostatecznej decyzji w sprawie wywłaszczenia jeszcze nie ma. – Jako żywo walka Dawida z Goliatem. Skromny, mały przedsiębiorca, który zatrudnia 10 osób. Firma rodzinna w zderzeniu z zachodnim koncernem, wspomaganym prawdopodobnie przez urzędników jest, wydawałoby się, bez szans. Ale tak tego nie zostawimy, oczywiście – zapowiedział Rega i dodał, że na tym terenie mogłyby funkcjonować oba podmioty. – Oni sobie wzajemnie nie wchodzą w paradę – stwierdził.
Poseł Łukasz Schreiber stwierdził, że postępowanie ratusz przeprowadził bez żadnych spotkań i konsultacji. Zadał pytanie, czy rodzinna firma jest mniej ważna niż centrum handlowe. Politycy PiS zasugerowali, że sprawa jest tym bardziej nietransparentna, bo syn prezydenta Bydgoszczy, Tomasz Bruski, w różnych okresach zasiadał we władzach spółek powiązanych z firmą, która outlet ma budować. – Jego rola nie buduje transparentności, wręcz przeciwnie. Przypomina to sytuację z afery na północy Polski, którą bada sejmowa komisja ? zauważył Rega.
———————————-
Zaraz po zakończeniu konferencji polityków PiS oświadczenie do mediów przesłał Michał Sztybel, dyrektor Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej w bydgoskim ratuszu. Stwierdził w nim, że budowę drogi publicznej przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego ?Brdyujście ? Pilicka? przyjęty jednogłośnie (w tym głosami radnych PiS) przez Radę Miasta Bydgoszczy, a w planie był zaznaczony teren przeznaczony pod drogi. Co więcej, plan pozytywnie zaopiniowali społecznicy z rady osiedla. Polepszy on komunikację do wielu firm, w tym: Abramczyk, Frosta, Alcatel-Lucent, a miasto dzięki inwestycji prywatnego inwestora zyska układ komunikacyjny warty około 5,5 mln zł, który pozwoli wyprowadzić ruch tirów z ul. Wyszogrodzkiej w ulicę Fordońską. “Dzięki inwestycji na tym terenie miasto zyska około 0,5 mln zł rocznie podatku od nieruchomości oraz dodatkowe dochody dla miejskich spółek KPEC i MWIK (…) powstanie kilkaset miejsc pracy dzięki planowanej inwestycji” – twierdzi Sztybel i dodaje na koniec, że wszyscy działający w obszarze objętym planem przedsiębiorcy zostali o jego sporządzaniu poinformowani, nie złożyli do niego uwag, a radni jednogłośnie uchwalili plan na sesji.
Zwołanie konferencji prasowej w tej sprawie zapowiedział na jutro prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski.