Politycy PiS będą co najmniej raz w miesiącu organizować spotkania z mieszkańcami Bydgoszczy. Pierwsze odbywa się już dzisiaj w Domu Kultury "Modraczek" na Wyżynach.
Politycy PiS będą spotykać się z mieszkańcami Bydgoszczy i razem z nimi tworzyć program na wybory samorządowe, które odbędą się jesienią 2018 roku. - Chcemy poznać opinie mieszkańców na temat problemów, które są dla nich i dla nas ważne i które chcemy razem rozwiązywać w mieście - tłumaczył dzisiaj podczas konferencji prasowej poseł Tomasz Latos, szef okręgowych struktur Prawa i Sprawiedliwości. Za tworzenie programu na szczeblu wojewódzkim odpowiadać będzie poseł Łukasz Schreiber, a miejskim bydgoskim - Piotr Król. Za harmonogram spotkań odpowiadać będzie radny sejmiku województwa Michał Krzemkowski, który już dzisiaj zaprosił mieszkańców do Domu Kultury "Modraczek" na Wyżynach, gdzie odbędzie się dyskusja poświęcona bieżącym sprawom krajowym, miejskim i osiedlowym.
Podczas spotkań politycy PiS rozdawać będą ankietę, zawierającą pytania dotyczące m.in. jak mieszkańcy oceniają obecne władze miasta, które problemy do rozwiązania uważają za najważniejsze, które najbardziej bulwersujące i niepodobające się. Ankieta będzie narzędziem zidentyfikowania najważniejszych spraw dla mieszkańców i zbudowania programu wyborczego.
Tomasz Latos uznał, że jeśli sytuacja w regionie i Bydgoszczy ma się poprawić, to nie może być tak że marszałkiem województwa ponownie zostanie Piotr Całbecki, a w Bydgoszczy prezydentem, Rafał Bruski. - Nie dajmy sobie wmówić, że spośród dwóch polityków siedzących w tej samej ławce Platformy Obywatelskiej, jeden jest dobry, a drugi zły - powiedział Latos.
Łukasz Schreiber zaznaczył, że tylko wygrana PiS może odmienić sytuację na lepsze. - Potrzeba jest realnej alternatywy. A dzisiaj jedyną realną alternatywę może przedstawić tylko Prawo i Sprawiedliwość. I to będziemy robili - zapowiedział Schreiber.
- Nie ma nic gorszego dla władzy niż brak kontaktu z ludźmi - przekonywał poseł Piotr Król. - Dla mnie takim symbolem jest domofon w sekretariacie pana prezydenta Bruskiego. Prędzej czy później dojdzie do tego, że przestanie być prezydentem na własne życzenie - przestrzegał Król.