Prezydent Rafał Bruski w poniedziałek napisał list do radnych. “Mając na uwadze znaczenie zapadających decyzji chciałbym zwrócić się do Państwa Radnych o podjęcie w Samorządzie Województwa inicjatywy uchwałodawczej określającej priorytety województwa kujawsko-pomorskiego na lata 2014-2020 w obszarze budowy i modernizacji dróg krajowych i wojewódzkich oraz uwzględnienia tych priorytetów w powstającej strategii rozwoju województwa” – przekonywał.

Jednak zanim radni dostali ten list, jego treść poznali dziennikarze. To zbulwersowało adresatów. “Jesteśmy zdumieni formą i stylem komunikowania się Prezydenta Miasta Bydgoszczy z radnymi Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Ubolewamy, że pismo Pana Prezydenta zostało skierowane najpierw do regionalnych mediów, a dopiero w następnej kolejności do adresatów. Można odnieść wrażenie, iż Prezydentowi Miasta bardziej zależy na efekcie medialnym, niż faktycznym rozwiązaniu problemu. Uważamy, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie i rozmowa przedstawicieli władz Bydgoszczy, radnych oraz władz samorządowych. Tylko w takiej formie można wypracowywać wspólne wnioski i osiągać porozumienie” – pisze w imieniu Ewy Łapińskiej, Elżbiety Krzyżanowskiej, Grzegorza Gacy, Edwarda Hartwicha, Macieja Świątkowskiego i Józefa Rogackiego przewodnicząca sejmiku Dorota Jakuta.

“Nikogo z nas nie trzeba przekonywać, iż budowa dróg szybkiego ruchu S5 czy S10 to inwestycje ważne dla Bydgoszczy. Jednocześnie przypominamy, iż w czerwcu ubiegłego roku to Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego przyjął jednomyślne stanowisko, w którym apelował do rządu o niezwłoczne przystąpienie do prac projektowych dotyczących przebiegu trasu S5 w województwie kujawsko-pomorskim i maksymalnie szybkie rozpoczęcia prac budowlanych” – dodają radni.

Moim zdaniem

Na ironię losu zakrawa fakt, że do pisma radnych także dotarliśmy wcześniej, niż ono samo dotarło do adresata. Jednak w tym przypadku to nie wola nadawców o tym zadecydowała.