Wyjazdowe posiedzenie Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, które odbyło się w Bydgoszczy we wtorek, 20 listopada, poświęcone było polityce przemysłowej rządu koalicji PO-PSL, a konkretnie, jak to określił szef klubu ? polityce likwidacji polskiego przemysłu na przykładzie bydgoskiego Zachemu.

- Recepcjonistka, która wpuściła manifestujących pracowników Zachemu, została dyscyplinarnie zwolniona z pracy, więc żeby nikogo nie narażać, wybraliśmy na miejsce naszego posiedzenia budynek NOT-u – wyjaśnił poseł Mariusz Błaszczak.

Nikogo na pewno nie zdziwi informacja, że największy klub opozycyjny bardzo negatywnie ocenia politykę rządu. Padły często powtarzane zarzuty: degradacja rodzimego przemysłu, wzrost bezrobocia, uczynienie z Polski rynku zbytu dla produktów wytworzonych za granicą.

Wybór Bydgoszczy na miejsce posiedzenia nie był przypadkowy. Losy Zachemu uzbroiły polityków Prawa i Sprawiedliwości w argumenty, przy pomocy których bezwzględnie obnażali błędy rządzącej ekipy.

Wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedzialny za sektor chemiczny, wyznał, że z wielką goryczą patrzy na to, co się dzieje z bydgoskim Zachemem, bo istnieje ryzyko całkowitej likwidacji zakładu. ? Polska co roku odnotowuje ujemne saldo w handlu chemikaliami rzędu 5 mld euro. Jeśli Zachem upadnie, będzie potrzebny jeszcze większy import ? stwierdził poseł Paweł Szałamacha. ? Nie godzimy się na politykę dezindustrializacji, zamykania dobrze płatnych miejsc pracy w przemyśle ? dodał były wiceminister skarbu. – Mamy do czynienia albo z ewidentną niekompetencją menedżerów, których powołała Platforma, albo z działaniem na granicy prawa, na szkodę spółki. Firma, która przynosiła dochód, po podpisaniu wieloletniego kontraktu na eksport TDI, zaczęła po zmianie władzy przynosić straty. To jest kwestia niekompetencji osób, które w 2008 roku zostały powołane do zarządów Ciechu i Zachemu.

Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS uznał, że wszystko jest skutkiem niewłaściwej polityki rządu. – Przeniesienia fabryki Pandy pod Neapol dokonano z powodów czysto politycznych, bo chodziło o miejsca pracy dla Włochów. Działania rządu włoskiego można zrozumieć, powstaje zasadnicze pytanie, dlaczego rząd polski nie zachowuje się w ten sam sposób. Pozbywa się atutów, powodując wzrost bezrobocia. Zamknięcie stoczni w Szczecinie i Gdyni, to było pozbycie się atutów, jakimi dysponujemy. Zamykanie Zachemu to też jest pozbycie się atutu i generowanie bezrobocia w Bydgoszczy, bo jak się szacuje 2 tys. osób straci pracę ? stwierdził poseł Błaszczak. ? Zadaniem władzy jest pobudzać gospodarkę, rząd koalicji PO-PSL zajmuje się wyprzedażą ? ocenił na zakończenie.

- Nasza konferencja ma celu zwrócenie uwagi nie tylko na sytuację Zachemu, ale na całą politykę rządu wobec przemysłu ? oświadczył poseł Kosma Złotowski. ? Ta polityka polega na tym, że jeżeli następują przeszkody w funkcjonowaniu jakiejś fabryki, to jedynym rozwiązaniem, jakie widzi rząd, jest zamknięcie tej fabryki.

W konferencji prasowej oprócz wymienionych wcześniej parlamentarzystów, wzięli udział posłowie Tomasz Latos i Bartosz Kownacki. W wyjazdowym posiedzeniu klubu uczestniczyła tylko mała część klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, około 30 posłów, m.in. Wojciech Jasiński, Maks Kraczkowski, Grzegorz Schreiber, Krzysztof Ardanowski i Łukasz Zbonikowski.