Dzisiejszą konferencję prasową zaczął poseł Kosma Złotowski cytatem z wystąpienia Donalda Tuska w 2009 roku: ?Kiedy jest sztorm i kiedy wszyscy na statku powinni sobie pomagać, żeby przez ten sztorm przepłynąć, znajduje się grupa ludzi, która w tym czasie, kiedy wszyscy bez wyjątku ciężko pracują, plądruje walizki pasażerów.?
Zdaniem Kosmy Złotowskiego, były to prorocze słowa, gdyż jest grupa ludzi, która plądruje nasze walizki, a jedną z tych walizek jest bydgoski Zachem.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie po raz pierwszy zajmują się tą sprawą. Podczas wcześniejszych konferencji ostrzegali, że polityka prezesa Konrada Mikołajskiego, który należy do lokalnych władz Platformy Obywatelskiej, prowadzi do bankructwa Zachemu. Obecnie zakład, który przynosił zyski, notuje straty, a zadłużenie wynosi 300 mln zł.
Poseł Złotowski nazwał idiotycznym plan zamknięcia kilku instalacji w celu ratowania zakładu, gdyż instalacje zachemowskie są ze sobą powiązane, tzn. uboczne produkty jednej są wykorzystywane w cyklu produkcyjnym innej, więc skutkiem byłaby konieczność sprowadzania komponentów z zewnątrz, co generowałoby dodatkowe koszty.
- Polityka zaorania Zachemu ? grzmiał Złotowski ? jest celowym działaniem, mającym na celu otworzenie rynku dla przedsiębiorstw z zagranicy. Lokalny lider Prawa i Sprawiedliwości pokazał dziennikarzom pismo od wynajętej przez zakład kancelarii prawnej, które otrzymał po wcześniejszej konferencji prasowej. Znalazło się w nim ostrzeżenie, że jeśli jeszcze raz zabierze głos w sprawie Zachemu, będzie miał sprawę sądową. Miał to być dowód na to, jak starano się zdławić uzasadnioną krytykę działań kierownictwa firmy.
Swoje wystąpienie zakończył poseł wezwaniem, skierowanym do premiera Tuska i jego ekipy: – Spadajcie z tego pokładu!
Poseł Tomasz Latos przypomniał, że sprawą Zachemu zajmuje się od roku 2009. Jego zdaniem, obecna sytuacja firmy jest pokłosiem politycznych nominacji dokonanych przez PO w 2008 roku, kiedy to postawiono na czele Ciechu i Zachemu niewłaściwe osoby. Zasugerował, że niektórymi powiązaniami i posunięciami powinny zainteresować prokuratura i NIK, a nawet CBA i ABW.
Uczestniczący w konferencji radny Tomasz Rega uzasadnił swoją obecność tym, iż jako samorządowiec chce publicznie postawić pytania, związane z informacją podaną dwa tygodnie temu przez Piotra Kurka, rzecznika prezydenta Bydgoszczy, że Rafał Bruski podejmie interwencję u premiera Tuska w Warszawie. – Czy pan Bruski był w Warszawie. Czy pan Bruski coś załatwił? Jakie są wyniki tej wizyty? ? pytał Tomasz Rega.
Rega odniósł się także do wypowiedzi prezydenta, w której nieprawdziwie opisał pogląd radnego na budowę aquaparku. Nie bardzo jednak zrozumieliśmy, co Tomasz Rega miał na myśli, nazywając słowa Rafała Bruskiego ?zajadłą filipinką?.