Na początku manifestacji na apel prowadzącego zgromadzenie Macieja Różyckiego z Solidarnych 2010 zebrani chwilą ciszy uczcili pamięć zmarłych w ostatnim tygodniu, dziennikarza Józefa Szaniawskiego, który tragicznie zginął w Tatrach 4 września i zmarłego 6 września prof. Jerzego Urbanowicza, który zajmował się przyczynami katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku.

Poseł Bartosz Kownacki przypomniał, że mija 2,5 roku od katastrofy, a nie są wyjaśnione podstawowe okoliczności tragedii smoleńskiej. – Właśnie prokuratura zdecydowała o ekshumacji ciała Anny Walentynowicz, bo nie ma pewności, czy to ona leży w grobie. Czy to jest normalne państwo? To państwo ciągle leży w smoleńskim błocie. Sekcje zwłok ofiar katastrofy były w Rosji, w sposób oczywisty, fałszowane. My jesteśmy wyrzutem sumienia – powiedział do zgromadzonych.

Dariusz Federowicz, brat Aleksandra Federowicza, tłumacza języka rosyjskiego, który zginął pod Smoleńskiem przypomniał o szczególnym miejscu, w którym się spotykają. – Tutaj był kościół i tutaj Niemcy rozstrzeliwali bydgoszczan we wrześniu 1939 r.

Na demonstracji obecny był też znany z prasowych i telewizyjnych relacji, a także z hitowego filmu na You Tube Lech Wałęsa “Brudny To Jesteś Ty Facet” mężczyzna, który bratersko napominał Lecha Wałęsę podczas rocznicowych sierpniowych uroczystości w Gdańsku przed pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970.

Ponad 100 uczestników manifestacji pochodem przeszło do kościoła jezuitów przy pl. Kościeleckich, gdzie odprawiona została Msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej.