Szefowa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w rządzie Jerzego Buzka skarżyła się ostatnio na smród i szczury. To, według niej, skutek niewłaściwego nadzoru miasta nad firmami wywożącymi śmieci. Maria Zajączkowska zabrała głos również w sprawie pomnika na Starym Rynku. Zdenerwowało ją postępowanie władz miasta i wypowiedź posła Pawła Olszewskiego. Przewodniczący PO w Bydgoszczy uważa, że pomnik Walki i Męczeństwa powinien zostać przeniesiony ze Starego Rynku do fordońskiej Doliny Śmierci.
?Władzom Bydgoszczy i panu Pawłowi Olszewskiemu pomnik przeszkadza bo przypomina o wartościach i patriotyzmie ludzi, którzy zginęli za Polskę i Bydgoszcz. Teraz liczy się tylko……? ? pisze była posłanka w mailu do ratusza, dając wielokropkiem do zrozumienia, że obecnie wszystkim rządzi kasa, a ludziom zależy wyłącznie na wygodnym życiu.
Maria Zajączkowska odnosi wrażenie, że władze Bydgoszczy nie wiedzą, kogo uczczono tym pomnikiem, ani dlaczego znajduje się on na Starym Rynku. Dlatego do maila dołączyła zdjęcie bydgoszczan aresztowanych w 1939 roku, a następnie rozstrzelanych na Starym Rynku oraz fotografię pomnika przed jego demontażem.
Jej zdaniem, wyrzucanie pomnika prowadzone jest na raty. Najpierw usunięto szaniec, teraz monument ma zostać przesunięty. ?Władze Bydgoszczy traktują ten pomnik jak starą miotłę, którą przed wyrzuceniem stawia się do kąta? ? stwierdza z goryczą mieszkanka Bydgoszczy w mailu adresowanym do prezydenta, jego zastępców i przewodniczącego rady miasta.
Autorka tych gorzkich słów jest zwolenniczką polityki historycznej kultywującej pamięć o tragicznych wydarzeniach z przeszłości i czczącej ofiary zbrodni okupantów. (Według niej, Paweł Olszewski to owoc dotychczasowej edukacji historycznej.)
?Szanowni Państwo, gratuluję sukcesu! Dzięki Państwa ?staraniom? sprawa pomnika Walki i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej zostanie rozwiązana. Toruń wybuduje pomnik i będzie to miejsce upamiętniające wszystkich pomordowanych, w tym Bydgoszczan. Będziemy jeździli do Torunia składać wiązanki. Jestem pewna, że miejsce będzie godne, a pomnik nie będzie wyrzucany i przesuwany. Tak powoli i systematycznie Bydgoszcz pod Państwa władzą staje się lokalnym zaściankiem? – konkluduje była posłanka Unii Wolności.