Opuszczony budynek miasta stał się przedmiotem interpelacji radnego Stefana Pastuszewskiego do prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego.

Okazuje się, że ADM sp. z o. o. chcąc dokonać rozbiórki obiektu, który jest wpisany na listę miejskich zabytków, zwróciła się 4 lata temu o pozytywną opinię do miejskiego konserwatora zabytków. Ten jednak nie tylko nie zgodził się na rozbiórkę, ale zalecił przeprowadzenie całościowej rewitalizacji “Londynka”.
Należy przypomnieć, że Miejska Pracownia Urbanistyczna kilka lat temu przedstawiła własne opracowanie, pokazujące odnowiony “Londynek”.
Koncepcja, a szczególnie zaprezentowana wizualizacja, spotkała się z przychylnym przyjęciem. Jednak nie pokazywała ona źródeł finansowania rewitalizacji koszar i pomijała fakt, że zabytkowe budynki są zamieszkałe.

W tej sytuacji należy założyć, że stan jaki mamy obecnie, może utrzymywać się wiele kolejnych lat. Aż czas, który nie będzie występować o opinię do konserwatora zabytków dokona reszty zniszczenia. Jedyna nadzieja w tym, co prezydent Bydgoszczy w odpowiedzi do radnego określa paradoksem – Paradoksalnie, zmiana formy własności budynku, z gminnej na prywatną, może wpłynąć na poprawę stanu technicznego obiektu i zachowanie krajobrazu kulturowego tej części miasta.