Zwołana dzisiaj przez radnych Prawa i Sprawiedliwości nadzwyczajna sesja sejmiku, poświęcona sytuacji finansowej i planom rozwojowym regionalnego Portu Lotniczego w Bydgoszczy zakończyła się dla bydgoskiego lotniska, tak jak to cztery miesiące temu przewidywałem w felietonie Co dalej z Portem Lotniczym Bydgoszcz? Niespodzianki nie będzie , szczęśliwie, a radni wszystkich opcji politycznych z marszałkiem sejmiku na czele odnieśli sukces.
Dowodem tego jest przyjęte dzisiaj przez sejmik STANOWISKO SEJMIKU WOJEWÓDZTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO z dnia 8 listopada 2016 r. w sprawie: konieczności zapewnienia warunków dla dalszego funkcjonowania i rozwoju spółki pod firmą Port Lotniczy Bydgoszcz S.A.
Z treścią całego stanowiska można zapoznać się na stronie województwa kujawsko-pomorskiego: TUTAJ
Przedstawiając najkrócej stanowisko Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego można stwierdzić, że radni wezwali w nim akcjonariuszy Portu Lotniczego do znalezienia pieniędzy na pokrycie strat, jakie każdego roku Port Lotniczy Bydgoszcz S.A. generuje.
Takie stanowisko radnych współgrało z propozycją, jaką przedstawił marszałek województwa Piotr Całbecki. Jego zdaniem Bydgoszcz i Toruń powinny w większym zakresie niż to było w ostatnich latach pokrywać straty, jakie notuje co roku Port Lotniczy Bydgoszcz S.A. Jego propozycja to: 53 proc. strat pokrywałby samorząd województwa, 30 proc. Bydgoszcz, a 17 proc. Toruń. Takie proporcje wyliczone zostały na podstawie liczby ludności obu miast. Aby to mogło stać się podstawą odpowiedzialności za długi Portu Lotniczego zmienione do tych proporcji powinny być wartości w kapitale spółki.
Obecni na sesji sejmiku prezydenci Bydgoszczy i Torunia nie byli przeciwni takiemu sposobowi zapobieżenia upadłości Portu Lotniczego Bydgoszcz. Prezydent Rafał Bruski działalność Portu Lotniczego Bydgoszcz porównał do funkcjonowania opery czy miejskiej komunikacji. – Z natury jest deficytowa – stwierdził.
Jedynie radny Michał Krzemkowski wypracowaną w ten sposób zasadę odpowiedzialności za długi próbował rozciągnąć na inne “miasta prezydenckie” w województwie. Miał na myśli włączenie Włocławka, Grudziądza i Inowrocławia. – Byłoby to integrujące dla województwa i promujące te miasta na arenie międzynarodowej – stwierdził radny PiS.
Bez konkretnej odpowiedzi pozostało też pytanie Andrzeja Walkowiaka (PiS), na jakich zasadach i za ile Toruń wejdzie docelowo w posiadanie 17% akcji Portu Lotniczego Bydgoszcz S.A.
W czasie debaty kwestia zmiany nazwy bydgoskiego lotniska nie była przedmiotem sporu czy dyskusji. Natomiast wobec roszczeń pieniężnych Portu Lotniczego wobec Wojska Polskiego z tytułu wcześniej zawartych umów i współużytkowania lotniska głos zabrał płk Dariusz Ryczkowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury MON, który stwierdził, że są one prawnie bezpodstawne. Jednocześnie zapowiedział, że minister infrastruktury wyda lada dzień rozporządzenie, dające większe kompetencje w zakresie gospodarowania terenami lotniska stronie cywilnej.