Poseł Marek Suski upadł w nocy z piątek na sobotę podczas próby opuszczenia gabinetu marszałka sejmu. Został przewrócony. Nie widział napastnika, ale jest przekonany, że był nim poseł PO Michał Szczerba. – Zostałem zaatakowany. Ja go ominąłem, a on mnie wtedy z tyłu złapał i przewrócił ? relacjonował portalowi TVP Info wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold.
Michał Szczerba oświadczył, że ktoś inny zaatakował posła Suskiego, nie chciał jednak powiedzieć, kto był agresorem. Odesłał dziennikarzy TVP Info do materiałów wideo. – To nie jestem ja. Proszę się dokładnie przypatrzeć. Ani nie jestem blondynem, ani nie jestem tak łysawy jak ta osoba – stwierdził wykluczony przez marszałka Kuchcińskiego z obrad poseł PO.
Z nagrań wynika, że w pobliżu posła PiS znajdował się w chwili upadku poseł Paweł Olszewski, więc na niego padło podejrzenie. W rozmowie z portalem natemat szef bydgoskiej Platformy Obywatelskiej kategorycznie zaprzeczył, że przewrócił parlamentarzystę Prawa i Sprawiedliwości i przedstawił własną wersję wydarzeń. – Poseł Suski zaatakował mnie pięścią, a jeszcze marszałek Terlecki – nie wiadomo dlaczego – mnie przytrzymywał. Złapałem Suskiego za rękę, a ten bezwładnie upadł. To dziwne, że był taki niestabilny, przecież waży ode mnie dwa razy więcej. Wyglądał na nietrzeźwego – powiedział Paweł Olszewski dziennikarzom portalu Tomasza Lisa.