Podczas konferencji prasowej poseł Paweł Olszewski (PO) poinformował, że na posiedzeniu 8 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście II Wydział Karny, postanowił umorzyć postępowanie karne na skutek prywatnego oskarżenia przewodniczącego NSZZ “Solidarność” Piotra Dudy. – Celem tego było pozbawienie mnie mandatu w przypadku ewentualnego przegrania przeze mnie procesu, bo takie są konsekwencje – tłumaczył poseł Olszewski możliwe powody wytoczenia mu procesu karnego. Poseł Platformy Obywatelskiej dodał, że odczekał upływu terminu na uprawomocnienie się orzeczenia i według jego wiedzy żadne zażalenie na postanowienie warszawskiego sądu nie zostało złożone.

Powodem wytoczenia oskarżenia przez przewodniczącego NSZZ “Solidarność” była publiczna wypowiedź posła Olszewskiego sprzed ponad roku w audycji, w której dyskutował z europosłem Ryszardem Czarneckim (PiS).
16 listopada 2015 roku poseł Olszewski powiedział w programie ?Dziś Wieczorem? na antenie TVP Info, iż ?(?) w momencie kiedy Lech Wałęsa był aresztowany i internowany, Piotr Duda bynajmniej był po nieco innej stronie barykady (?)? oraz ?(?) w momencie kiedy Lech Wałęsa był aresztowany i internowany, Piotr Duda nie miał tej cywilnej odwagi, żeby odmówić pacyfikowania robotników, którzy strajkowali. To jest jakby jednoznaczne (?)?.

Rozstrzygnięcie procesu, mimo że korzystne dla posła Olszewskiego, nie dało mu jednak pełnej satysfakcji: – W odpowiedzi na akt oskarżenia przesłałem liczne wnioski dowodowe, dotyczące zaangażowania Piotra Dudy podczas stanu wojennego w Czerwonych Beretach. Ta jednostka osłaniała gmachy państwowe ? powiedział poseł Olszewski, dodając, że warto by było zbadać aktywność Dudy w elitarnej wówczas jednostce wojskowej.

Rzecznik NSZZ “Solidarność” Marek Lewandowski – według podanej dzisiaj przez Radio PiK informacji – zapowiedział, Piotr Duda przygotowuje pozew cywilny przeciwko Pawłowi Olszewskiemu.

Poseł Olszewski poinformował również, że złożył do prokuratury dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W pierwszym oskarżył posła Ryszarda Terleckiego (PiS), który – według niego – używając siły fizycznej złapał go za rękę, a następnie mocno ciągnął go w swoja stronę, a w drugim oskarżył posła Marka Suskiego (PiS), który go nie tylko odpychał, ale pięścią uderzył w prawe ramię. Obaj politycy Prawa i Sprawiedliwości powinni być – zgodnie ze złożonym zawiadomieniem do prokuratury – pociągnięci do odpowiedzialności karnej za naruszenie nietykalności cielesnej posła Olszewskiego.

Polityk Platformy Obywatelskiej stwierdził, że choć poseł Suski w zamieszaniu sejmowym 16 grudnia ubiegłego roku upadł, to był osobą atakującą. – Nie byłem za nim, a przed nim. I to on mnie uderzył, a jednocześnie pan marszałek Terlecki odciągał mnie, łapiąc mnie za ramię. Brak grawitacji ze strony Marka Suskiego, nie jesteśmy w stanie tego udowodnić, wskazuje raczej na wynik działania innych rzeczy. Mogę mieć tylko takie podejrzenia, bowiem biorąc pod uwagę moją wagę i jego wagę, no chciałbym mieć taką siłę, by móc dość postawnego mężczyznę w taki sposób rzucić. Niestety, takiej mocy nie mam – opisał znaną, choćby z internetu, przepychankę w sejmie. – Nie mam poczucia krzywdy, ale nie powinienem być obiektem ataku – wyznał zdziwiony poseł Olszewski, dodając, że nie rozumie zapowiedzi złożonej przez posła Suskiego, który oświadczył, że o zamachu na jego osobę zawiadomi prokuraturę.