- Przygotowałam kawę, byłam gotowa kulturalnie porozmawiać ? powiedziała Teresa Piotrowska bydgoszczy24 tuż po tym, jak wyproszeni przez nią członkowie Rodzin Radia Maryja opuścili biuro poselskie. – Nie pozwolę się jednak obrażać i porównywać dzisiejszej Polski do hitlerowskich Niemiec.

Jak doszło do tak gwałtownego zakończenia spotkania?
Spotkanie od początku przybrało formę konfrontacji i było nasycone agresją. Przedstawiciele Rodziny Radia Maryja zarzucili posłance, że głosując za podwyższeniem opłat dla koncesjonariuszy platform cyfrowych wystąpiła przeciwko Radiu Maryja i Telewizji Trwam.
- Do dyspozycji KRRiT pozostawiliście państwo decydowanie o wielkości opłat koncesyjnych. A KRRiT oczywiście najwyższymi stawkami obciąży media ojca Rydzyka ? mówił Jan Perejczuk, znany działacz podziemnej ?Solidarności? i członek stowarzyszenia Solidarność 2010. – Te maksymalne stawki są przeznaczone dla telewizji Trwam. My to wiemy!

Posłanka Piotrowska wyjaśniała, że najwyższe stawki opłat koncesyjnych są przeznaczone wyłącznie dla nadawców w systemie 2HD, którzy zajmować będą na platformie cyfrowej dwa razy więcej miejsca niż inni nadawcy. – Ustawa jest realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego ? mówiła posłanka. – A państwo jesteście manipulowani.

Wypowiedź o manipulowaniu wywołała wzburzenie wśród gości. I głosy protestu.
- Będziemy walczyli o wolność naszej ojczyzny ? oświadczyła szefująca bydgoskiej Rodzinie Radia Maryja Maria Skorupko. – Będziemy walczyli o wolność słowa w Polsce, która jest zagrożona przez wasze rządy.

Inni przedstawiciele Rodziny Radia Maryja, Solidarnych 2010 i Bydgoskigo Klubu Gazety Polskiej zarzucili posłance, że mimo, iż podaje się za osobę wierzącą, zwalcza katolickie media.
Posłanka ripostowała: – Telewizja Trwam nie dostała miejsca na multipleksie dlatego, że nie wskazała sposobu finansowania. Jedyna odpowiedź na pytanie o źródła finansowania, której udzielono KRRiT brzmiała: pieniądze będą od redemptorystów. Żadnego konta. Nic.

Działacz Rodziny Radia Maryja, Krzysztof Skibicki odniósł się do słów Piotrowskiej: – Innym rozpisuje się opłaty na wiele rat. Telewizja Trwam jest prześladowana. Głosuje pani przeciwko wartościom chrześcijańskim.

- Głosuję zgodnie z własnym sumieniem ? odparła posłanka. – Żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju. I ja odpowiadam przed moimi wyborcami. Nie przypuszczam, żebyście państwo na mnie głosowali.

Kilka osób w krótkich wypowiedziach skrytykowało politykę społeczną rządu, zarzuciło posłance sprzeniewierzanie się wartościom chrześcijańskim i reprezentowanie interesów partyjnych.
- Jesteśmy okłamywani ? oznajmił Adam Ćwikliński z Rodziny Radia Maryja.

- Czuję się gorzej niż za komuny ? mówił Jan Perejczuk. – A demokracja? Hitler też doszedł do władzy metodami demokratycznymi. I wy dlatego walczycie o ludzkie umysły. Dlatego nie chcecie dopuścić do multipleksu Telewizji Trwam, bo ktoś może nawet przypadkiem zobaczyć w Telewizji Trwam, jak kłamiecie. Chcecie jak Hitler zamącić ludziom w głowach.

Teresa Piotrowska w tym momencie przerwała spotkanie.
- Dziękuję państwu, dziękuję, ale tak nie będziemy rozmawiali ? oznajmiła poseł Piotrowska.