Poseł Michał Stasiński domaga się ujawnienia powodów odwołania Pauliny Wenderlich z funkcji dyrektora generalnego Urzędu Wojewódzkiego i krytykuje politykę kadrową wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza.
Dzisiaj, podczas konferencji prasowej na parkingu Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, poseł Michał Stasiński (PO) poddał krytyce decyzje wojewody Mikołaja Bogdanowicza o odwołaniu Pauliny Wenderlich z funkcji dyrektora generalnego Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego i powołaniu Moniki Berger na to stanowisko. - Jeśli ta decyzja jest tajna, chciałbym zapytać, jakie były realne powody tej decyzji i czy prawdą jest, że poseł Latos zabiega o stanowisko dla Pauliny Wenderlich w zarządzie firmy Anwil we Włocławku? - pytał Stasiński i stwierdził, że odwołanie Pauliny Wenderlich zostało dokonane bez uzasadnienia.
Michał Stasiński skrytykował też politykę kadrową wojewody, wskazując, że "wszyscy nowo mianowani i najbliżsi współpracownicy wojewody nie są z Bydgoszczy". Wymienił: wojewodę, wicewojewodę, dyrektora generalnego urzędu, rzecznika prasowego i pięciu pełnomocników wojewody.
- Chciałbym przypomnieć i poprosić moich kolegów, koleżanki z PiS-u, aby nie zapominali o Bydgoszczy, ale nie zapominali, że ten budynek stoi jednak w naszym mieście, największym mieście tego województwa i zapytać się: czy w bydgoskim PiS-e nie ma nikogo z wystarczającymi kwalifikacjami, aby zająć stanowisko i pracować w tym budynku? - pytał Michał Stasiński.
Przypominając słowa premiera Mateusza Morawieckiego: "Naszą polityką nie jest władza bizantyjska, chcemy pracować dla Polaków i to robimy", zarzucił wojewodzie tworzenie w urzędzie nowej nomenklatury. Wskazał też, że nadchodzące wybory samorządowe będą dużym zagrożeniem dla Polski. - Wybory będą o to, by PiS-owska ośmiornica mogła swoje macki rozszerzyć na kolejne dziesiątki tysięcy stanowisk i pieniądze dzielić między swoich - grzmiał poseł Platformy Obywatelskiej.
Michał Stasiński poinformował też, że składa zapytanie w trybie, jak to powiedział, "prośby o udzielenie informacji publicznej" dotyczącej zarobków, dostępu do kart kredytowych, czasu pracy i korzystania z samochodów służbowych radnych Mirosława Jamrożego, wiceprezesa spółki Enea-Pomiary, Tomasza Regi, dyrektora oddziału Totalizatora Sportowego w Bydgoszczy i Kamila Schreibera, dyrektora oddziału Banku Pocztowego w Bydgoszczy, a także decyzji przez nich podjętych dotyczących zleceń do mediów w formie płatnych reklam.

Fot. Jacek Nowacki