Michał Stasiński był jedynym parlamentarzystą bydgoskim, który dni świąteczne spędził na Wiejskiej w Warszawie. – W sejmie spędziłem – oczywiście z przerwami – dzień przed Wigilią, Wigilię i pierwsze święto – wyznał ?Expressowi Bydgoskiemu?. Udowodnił w ten sposób, jak bardzo ceni praworządność. Nie odpuszcza, jeżeli wydaje mu się, że łamane są przepisy i procedury.
Dlatego zasmuciło nas, że wobec samego siebie nie jest taki rygorystyczny, bo to pachnie moralnością Kalego. Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi wyraźnie, jakie obowiązki spoczywają na parlamentarzystach. M.in. poseł musi (?jest obowiązany?) podać do publicznej wiadomości listę pracowników swojego biura i asystentów społecznych.
Mandat poselski Michał Stasiński zdobył ponad rok temu, w mediach cytowany jest od czasu do czasu Michał Grzybowski dyrektor jego biura poselskiego, a na stronie sejmowej przy nazwisku Stasiński w rubryce ?wykaz współpracowników?, wyświetla się napis ?brak współpracowników?. Znajduje się tam również informacja, że Michał Stasiński ma dwa biura poselskie (w Bydgoszczy i w Radomiu), co bez współpracowników wydaje się niemożliwe.
Tydzień temu wysłaliśmy do posła pytanie, dlaczego nie stosuje się do ustawowych wymogów. Wreszcie nadeszła odpowiedź, której w imieniu posła udzielił Michał Grzybowski, przedstawiający się jako Koordynator Biura Posła Michała Stasińskiego.
?Brak informacji na stronie sejmowej powstał w wyniku błędu pracownika biura. Niedopatrzenie zostanie usunięte, odpowiednia informacja została przesłana do Sekretariatu Marszałka Sejmu RP? ? wyjaśnił Michał Grzybowski. Wynika z tego, że poseł i ?pracownik biura? dopiero z naszego maila dowiedzieli się o ?niedopatrzeniu?. (Z punktu widzenia transparentności życia publicznego ujawnienie wykazu współpracowników jest bardzo istotne. Wykaz zawiera bowiem informacje o ich miejscu pracy w minionych trzech latach i źródłach zarobków.)
Wiemy od wczorajszego popołudnia, kogo zatrudnił poseł Stasiński w biurach radomskim i bydgoskim. ?W biurze bydgoskim zatrudniony jest Pan Michał Grzybowski. Biuro radomskie działa w oparciu o dyżury wolontariuszy .Nowoczesnej? ? poinformował nas Michał Grzybowski, który, jak się okazuje, jest jedynym pracownikiem posła Michała Stasińskiego.
Jak słusznie przypuszczaliśmy, otwarcie biura w Radomiu było spowodowane małą liczbą mandatów poselskich zdobytych przez partię Ryszarda Petru w 2015 roku. ?Biuro w Radomiu jest współdzielone z Posłem Witoldem Zembaczyńskim z województwa opolskiego. Postanowienie o otworzeniu biura w tym mieście wiąże się ze stworzeniem wyborcom Nowoczesnej z regionu radomskiego możliwości kontaktu z Posłami Nowoczesnej? ? doprecyzował Michał Grzybowski.
Ciekawiło nas, dlaczego poseł Stasiński otworzył biuro w Bydgoszczy dość daleko od centrum miasta. ?Decyzja o lokalizacji biura w tym miejscu była spowodowana kilkoma argumentami: rozsądna cena za wynajem biura z pełnym wyposażeniem, bezpłatne miejsca parkingowe dla samochodów osobowych, bliskość dużych osiedli mieszkaniowych Bartodzieje, Kapuściska, dogodny dojazd dla mieszkańców Fordonu. Dobry dojazd środkami komunikacji publicznej – pętla autobusowa przy ulicy Morskiej, przystanek autobusowy przy ulicy Skłodowskiej-Curie i Kijowskiej. Te argumenty zadecydowały o lokalizacji biura przy ul. Łęczyckiej, nie można zatem mówić o dużej odległości od centrum miasta? ? wyliczył zalety lokalizacji biura jego koordynator.