- Zrzekłem się immunitetu w związku z prywatnym aktem oskarżenia, który pan Piotr Duda skierował za wypowiedź moją, która miała charakter obronny Lecha Wałęsy. Nie uchylam się od odpowiedzialności tym bardziej, że wypowiedź, która rzekomo zabolała pana przewodniczącego Dudę, jest w stu procentach prawdziwa ? powiedział Radiu PiK poseł Paweł Olszewski.

Chodzi o słowa, które padły rok temu w audycji ?To był dzień? w Polsat News. Henryk Wujec, Michał Kamiński i Paweł Olszewski stwierdzili wówczas, że Piotr Duda był funkcjonariuszem ZOMO. Przewodniczący NSZZ ?Solidarność? zażądał przeprosin.

Do tego wezwania zastosował się tylko Henryk Wujec. Napisał w liście do Dudy (który przesłał też do Polsat News): ?Przepraszam Pana za użyte przeze mnie w tej audycji sformułowanie, że był Pan funkcjonariuszem ZOMO, który osłaniał Telewizję. Był to z mojej strony błąd, gdyż nie pamiętałem, że służył Pan w komandosach, a nie w ZOMO.?

Pozostali dwaj politycy nie wycofali się ze swoich stwierdzeń. Paweł Olszewski wypowiadał się na temat przeszłości przewodniczącego ?Solidarności? także w innych mediach. – W momencie, kiedy Wałęsa był aresztowany i internowany, Piotr Duda nie miał cywilnej odwagi, żeby odmówić pacyfikowania robotników, którzy strajkowali – powiedział w TVP Info.

Szef ?Solidarności? wniósł do sądu prywatny akt oskarżenia. Ponieważ posłów chroni immunitet, sąd nie mógł zająć się tą sprawą. W tej sytuacji Piotr Duda złożył wniosek do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu poselskiego Pawłowi Olszewskiemu. Jego rozpatrzeniem zajęła się sejmowa komisja regulaminowa. Nie czekając na jej decyzję poseł Olszewski zrzekł się immunitetu.