Poseł Piotr Król budowę drogi ekspresowej S10, łączącej Bydgoszcz z autostradą pod Toruniem uznał za kluczową inwestycję, od której zależeć będzie rozwój gospodarczy w regionie. Przy tej okazji zbilansował dotychczasową realizację budowy dróg ekspresowych w bydgoskiej części województwa kujawsko-pomorskiego. – Jak dotąd wybudowano zero metrów trasy S5 i zero metrów trasy S10. Przetarg na Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe (STEŚ) wraz z materiałami do decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla drogi ekspresowej S10 na odcinku Bydgoszcz ? Toruń został ogłoszony zupełnie przypadkiem w ostatnim dniu kampanii wyborczej do parlamentu i po wyborach został unieważniony ze względu na brak pieniędzy – zjadliwie ocenił dotychczasowe przygotowania do budowy S10.
Poseł PiS dodał od razu, że otrzymał odpowiedź na pismo, które skierował do ministra infrastruktury Jerzego Szmita. Wynika z niego, że inwestycja została wpisana do obowiązującego “Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 201-2023 (z perspektywą do 2025 r.)” i nie została cofnięta. – Przedmiotowe zadanie nadal postrzegane jest jako konieczne do realizacji – przeczytał fragment odpowiedzi Król i dodał, że minister poinformował go, że zarządca drogi, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad po przeprowadzeniu niezbędnych analiz planuje ponowne ogłoszenie przetargu. – Oddział w Bydgoszczy GDDKiA już wystąpił do centrali w Warszawie o przyznanie dodatkowych środków na to, by przetarg się odbył – dodał.
Przekonanie o pozytywnym rozstrzygnięciu w sprawie przetargu wypowiedział również pełnomocnik Prawa i Sprawiedliwości na okręg bydgoski Tomasz Latos. – Po drugiej stronie Wisły zaangażowanie wykazuje również poseł Ardanowski. Gdyby pieniędzy było więcej sprawa już byłaby rozstrzygnięta – stwierdził Latos.
Na pytanie, kiedy przetarg zostanie ogłoszony poseł Piotr Król odpowiedział, że ustalenie terminu leży w kompetencji oddziału GDDKiA, a nie parlamentarzysty. – Powinno nastąpić to jak najszybciej. Wiosna tego roku – stwierdził.