O trzeciej nad ranem policja została powiadomiona, iż w Przysieku natrafiono na nagiego mężczyznę. Przybyłym policjantom powiedział, że w Bydgoszczy zaatakowali go, a następnie porwali zamaskowani mężczyźni. Po wywiezieniu do lasu został przez nich pobity oraz okradziony. Ponieważ 23-latek uskarżał się na ból głowy, brzucha i nóg, wezwano pogotowie, które zabrało go do szpitala na badania. Nie stwierdzono poważniejszych obrażeń.
Śledczy na podstawie zebranych informacji odtworzyli przebieg zdarzenia. Wszystko zaczęło się przed godziną 22:00 na bydgoskim Błoniu, gdzie mieszka napadnięty mężczyzna. Jego była dziewczyna umówiła się z nim na rozmowę. Towarzyszyła jej młodsza o trzy lata 14-letnia koleżanka.
Podczas spaceru 23-latek został zaatakowany przez dwóch mężczyzn w kominiarkach, wrzucony do bagażnika samochodu i zawieziony do lasu koło miejscowości Przysiek. Tam napastnicy przemocą odebrali mu telefon komórkowy, portfel oraz dokumenty, następnie kazali się rozebrać do naga, zabrali jego rzeczy i odjechali.
Okazało się, że do obrabowania młodego bydgoszczanina przyczyniła się jego była dziewczyna ze swoim obecnym chłopakiem. Pieniądze były im potrzebne na wyjazd nad morze. Do przeprowadzenia napadu namówili zaprzyjaźnioną parę.
W piątek, 12 sierpnia, para pomysłodawców została doprowadzona do prokuratury. Oskarżyciel po ich przesłuchaniu przedstawił im zarzuty rozboju, pozbawienia wolności oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Na wniosek prokuratora 17-latka i 19-latek zostali aresztowani na trzy miesiące.
W tym samym dniu policjanci z Torunia do sprawy zatrzymali 14-latkę. Materiały tej sprawy będą przekazane do sądu rodzinnego, który zadecyduje o dalszym losie nieletniej. Nastolatka będzie odpowiadać za te same przestępstwa, co zatrzymana w Bydgoszczy para. Teraz policjanci ustalają miejsce pobytu jej 17-letniego chłopaka.