Bartodzieje rozciągają się od południa od rzeki Brdy do ulicy Kamiennej na północy. Teren od brzegu rzeki łagodnie wznosi się aż do Lasu Gdańskiego. Aleja Stefana Kardynała Wyszyńskiego i ulica Łęczycka wyznaczają zachodnią i wschodnią granicę dzielnicy.

W granice administracyjne Bydgoszczy obszar ten wcielony został po powrocie miasta do Macierzy, w 1920 roku. Dominował wtedy bardziej wiejski niż miejski charakter zabudowy. Jeszcze 50 lat temu na tym terenie dominowały wielohektarowe gospodarstwa. We wschodniej części na znacznych obszarach rozciągały się plantacje tabaki.

Władza ludowa przyniosła żywiołową urbanizację. Pojawiła się “wielka płyta” i wiele urokliwych miejsc zostało zrównanych z ziemią. Duże szczęście miała glinianka przy ulicach Cegielnianej i Polanka. Nad akwenem, który zimą był wielkim “ośrodkiem” łyżwiarstwa i hokeja, a latem dzikim kąpieliskiem, górował wielki komin, znak wypalania cegieł, zawisła groźba zasypania. Spychacze dzielnie nacierały od zachodu na północny szerszy fragment jeziorka, ale skapitulowały. Zasypano nie więcej niż 10-15% akwenu.

Teraz “Balaton” stanowi atrakcję osiedla i miejsce spotkań i spacerów. Zaburzone jednak zostały stosunki wodne. Kiedyś woda od źródełka przy Skłodowskiej-Curie przepływała przez gliniankę, a potem kanałem – głównie podziemnym – spływała do Brdy. Kilka lat temu gdy woda nie odpływała ze zbiornika i jego powierzchnia z każdym rokiem stawała się wyższa, trzeba było ponownie wybudować odprowadzenie.

Nie udało się już jednak odtworzyć bogactwa natury. 50 lat temu woda w gliniance była czysta i tylu raków co tutaj nie było chyba nigdzie w Bydgoszczy. Teraz jest mętna. Tego na szczęście nie wypatrzyła kamera firmy Fotodron. Na zdjęciach z loty ptaka nie da się jednak ukryć zabudowy. Blokowiska wyrosły żywiołowo, pośród szeregowo ustawionych domków, które ocalały.