Marek Kazimierz Siwiec i Wojciech Nadratowski byli wielokrotnie bohaterami spotkań w GA. Mimo to, chociaż nie każdy da pewnie wiarę, Jacek Soliński znajduje ciągle nowe określenia na opisanie ich artystycznej wyjątkowości. – Z Wojtkiem znamy się już blisko 50 lat, a ciągle jest osobą tajemniczą, trudną do odczytania – wyznał autor cyklu wizerunków aniołów.

- Marek Kazimierz Siwiec, jako człowiek i poeta szczególny i niezwykły, jest kulturowo ?rozpisany? między Atenami, Jerozolimą i Bydgoszczą – zidentyfikował źródła, z których czerpie inspiracje czołowy bydgoski poeta, gospodarz czwartkowego spotkania w piwnicznej izbie przy Chocimskiej 5.

O bohaterach wieczoru powiedział, że są autorami, którzy powinni zaistnieć razem. – Wojciech Nadratowski, nasz przyjaciel i konfrater od zawsze, swą wystawą ?Bydgoskie retrospekcje? wpisuje się w tytuł spotkania poetyckiego Marka – ?Blask? – uznał Jacek Soliński.

Obydwu twórców łączy stosunek do drugiego człowieka, ciepły, współistniejący i stosunek do Bydgoszczy, która odgrywa w ich życiu ogromną rolę. Marek Siwiec wyznał kiedyś w wywiadzie, że widział siebie we śnie spacerującego z jednym ze starożytnych filozofów na ulicy Gdańskiej. W eseju, który zostanie opublikowany w ?Toposie?, Marek Siwiec rozważa, co się kryje za rozbłyskiem w oknie w obrazie Wojciecha Nadratowskiego pt. ?Kościół pojezuicki?. Mały fragment: ?(…) Szczególnie zagadkowo prezentuje się rozbłysk w oknie nad wejściowym portalem świątyni. Na pierwszy rzut oka wygląda jak odblask słonecznego światła, jakby zajączek, który szyba okienna nawiedzona promieniem słońca puściła w przestrzeń nad Starym Rynkiem. Znak pogody południa, który wpisuje się w codzienne trudy i radości mieszkańców grodu nad Brdą. Gdy jednak zaczynamy skupiać uwagę na tym jasnym odblasku (…)?.

Na temat twórczości poetyckiej Marka Siwca mówili Grzegorz J. Grzmot-Bilski oraz Krzysztof Derdowski, przedstawiony, i słusznie, jako czołowy siwiecolog.

Wybrane wiersze poety odczytał Mieczysław Franaszek. Nawet lektura najkrótszego z nich stanowi doskonałą wizytówkę ich autora.

Kto leci na nitce babiego lata
?takiej cieniutkiej żyłeczce?
jak na urwanej nitce losu
w mrok i światło
prze-stworu?
(?Kto?)

Ponieważ spotkanie odbywało się w tłusty czwartek, jego uczestnicy zostali poczęstowani pączkami.