Adam Sowa realizuje kolejną inwestycję na Starówce. Hotel przy Grodzkiej 12 ma nosić nazwę  Łaźnie Miejskie. Zostanie otwarty w połowie roku. Jeszcze nie został zbudowany, a już wzbudza kontrowersje.

- Zajmijcie się tym czymś, co jest budowane przy Rybim Rynku - domagała się podniesionym głosem pani, która zadzwoniła do naszej redakcji. Chodziło jej o budynek u zbiegu ulic Podwale i Grodzka. - Kaskada była architektonicznym badziewiem. Teraz ktoś chce się popisać ekstrawagancją - uznała zaniepokojona bydgoszczanka.

Nowy obiekt hotelowy nie będzie stylowo jednorodny. Składa się bowiem ze stuletniej odrestaurowanej oraz zmodernizowanej kamienicy i dobudowanego od strony ulicy Krętej nowoczesnego budynku. Na dodatek sędziwa kamienica z pomocą przeszklonego łącznika biegnącego nad uliczką Jatki jest połączona z restauracją przy ul. Mostowej.

Już półtora roku temu, kiedy opublikowaliśmy wizualizację, jeden z czytelników pieklił się, że to „poplątanie z pomieszaniem”? Zainteresowało nas, jaką opinię wyraziła na temat tej inwestycji Społeczna Rada ds. Estetyki Miasta Bydgoszczy. Zdarzało się przecież, że oceniała negatywnie zamiary inwestorów.

- Jest to inwestycja prywatna i rada jej nie opiniowała. Projekt uległ zmianie w stosunku do pierwotnej koncepcji i nie wiem, jaki będzie efekt końcowy. Jest to swoiste pomieszanie stylów. Poczekajmy na efekt finalny – proponuje  przewodniczący rady prof. Dariusz Markowski. Przypomniał nam także, że wkrótce rozpocznie się rewitalizacja dawnej siedziby Teatru Kameralnego.  – Na tym obszarze będzie sporo zmian, otoczenie ulegnie przekształceniu – zwraca uwagę prof. Markowski.