Policjanci otrzymali wczoraj zgłoszenie od przypadkowej osoby o mężczyźnie leżącym na torach nieopodal stacji Bydgoszcz-Leśna. Natychmiast w rejon stacji skierowano mundurowych. W okolicy wiaduktu kolejowego funkcjonariusze zauważyli leżącego na torach mężczyznę. Gdy policjanci podbiegli do mężczyzny, od strony Torunia nadjeżdżał właśnie pociąg osobowy. Funkcjonariusze siłą zdjęli z torów trzymającego się szyn desperata. Maszynista pociągu widział całe zdarzenie i rozpoczął hamowanie. Pociąg zatrzymał się kilkaset metrów dalej.
Gdyby nie telefoniczne zgłoszenie i szybka reakcja policjantów najprawdopodobniej doszłoby do tragedii. Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, a 24-letni bydgoszczanin trafił pod specjalistyczną opiekę lekarską.