Muzycy przeważali wśród uczestników uroczystości pogrzebowej, która odbyła się dzisiaj na cmentarzu Nowofarnym. Mszę żałobną w kościele pw. Świętego Krzyża odprawił kapłan, studiujący w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy na kierunku teoria muzyki. Charakteryzując zmarłego, użył określeń: piękno życia, znakomity pianista, wielki talent, wspaniały pedagog. – Ale nasze spotkanie z majestatem śmierci przypomina i udowadnia, wierzącym i niewierzącym, ile tak naprawdę może człowiek – stwierdził ks. Mateusz Ziemlewski.
Kapłan przypomniał o potrzebach niematerialnych człowieka. – Nie wystarcza nam zwykła egzystencja, rozmnażanie, pożywienie, życie biologiczne. To fundament do życia prawdziwie ludzkiego, czyli psychicznego i duchowego. Sztuka jest wysoko w tej hierarchii. Ona potrzebuje inspiracji. I z jednej strony taką inspiracją było, jest i będzie doświadczenie człowieczeństwa, to znaczy cierpienia, smutku, śmierci, ale z drugiej strony również radości, nadziei i miłości – mówił ks. Mateusz Ziemlewski.
Nad trumną św. Jerzego Godziszewskiego zostało wygłoszonych kilka mów pożegnalnych. Wystąpił reprezentujący Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego muzyk – saksofonista Piotr Baron, wicedyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej. Przemówił rektor Akademii Muzycznej prof. Jerzy Kaszuba. Krótkie wspomnienie wygłosiła koleżanka ze studiów Jerzego Godziszewskiego. Władze miasta reprezentował wiceprezydent Mirosław Kozłowicz.
Pogrzeb wybitnego pianisty miał charakter państwowy.
Więcej zdjęć: TUTAJ