Józef Chyliński urodził się w Jabłonowie Pomorskim 20 października 1904 roku. Był jednym z czworga dzieci Antoniego (z zawodu ogrodnika) i Weroniki z domu Cichej. Szkołę Powszechną skończył w Rawiczu w 1917 roku. Siedem lat później uzyskał świadectwo dojrzałości w Gimnazjum w Kościerzynie. Swoją karierę zawodową postanowił związać z armią.
Kurs unitarny odbywa od 1 września 1925 do 1 lipca 1926 roku w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie, a od 1 września jako podchorąży kształci się w Szkole Podchorążych Piechoty w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej. 15 października 1928 roku kończy naukę, zostaje promowany na stopień podporucznika i natychmiast skierowany do Poznania, do 55. Pułku Piechoty.
Z dniem 23 listopada 1928 roku objął stanowisko dowódcy plutonu w 3. Kompanii Strzeleckiej I Batalionu 58. Pułku Piechoty w Poznaniu. 1 stycznia 1931 awansował do stopnia porucznika. W tym też roku, 21 września, skierowany został na trzymiesięczny kurs w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego w Warszawie. Rok później rozpoczął w tym instytucie roczny kurs dla instruktorów wychowania fizycznego, który ukończył 18 czerwca 1933 roku.
Po powrocie do Poznania obejmuje z dniem 9 września dowództwo swojej 3. Kompanii I Batalionu 58. Pułku Piechoty. Pełni tę funkcję do 19 czerwca 1935 roku, kończąc w międzyczasie kurs dowódców kompanii w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. Następnie zostaje w swoim pułku dowódcą Kompanii Ciężkich Karabinów Maszynowych. W 1936 roku otrzymuje awans na kapitana. 2 września 1938 przesunięty zostaje do specjalnych prac terenowych przy Dowództwie Okręgu Korpusu nr VII dowodzonego przez generała Tadeusza Kutrzebę.
W sierpniu 1939 roku bierze ślub z Ireną z domu Jankowską, ma z nią syna Zygmunta.
Na początku września 1939 r. organizuje 6. Baon Strzelców, który jest jednostką rezerwową w dyspozycji dowództwa Armii Poznań. Razem ze swoim baonem walczy w walkach osłonowych na osi: Szubin-Skulsk i Kiernozia, gdzie 18 września zostaje ranny. Jako jeden z ostatnich przebija się ze swoją jednostką do walczącej twierdzy Modlin. Po upadku Modlina zostaje przez majora Ratajczaka wciągnięty do pracy konspiracyjnej w obozie w Działdowie. Po zwolnieniu z obozu błyskawicznie udaje się do Warszawy (zwolnienie oficerów było jednym z warunków kapitulacji twierdzy). Ściąga z czasem do stolicy swoją żonę (również działała w konspiracji, jako skrzynka kontaktowa dla ,,Pomorza?).
Już 20 października mianowany zostaje pełniącym obowiązki szefa Sztabu Pomorskiej Służby Zwycięstwu Polski. Od tego dnia jest też oficerem I Oddziału Komendy Głównej SZP (organizacyjnego). W styczniu 1940 roku udaje się na rekonesans na Pomorze. W tworzeniu zrębów okręgu opiera się głównie na członkach Stronnictwa Narodowego oraz harcerzach (to m.in. harcerkom poleca przygotować sieć melin konspiracyjnych dla rzutu oficerów sztabowych). W lutym powraca do Warszawy, ostatniego dnia tego miesiąca, w związku z przyszłymi pracami na Pomorzu, odchodzi z I Oddziału Komendy Głównej. Odbywa spotkania z majorem Ratajczakiem oraz majorem Grussem (bohaterem zeszłotygodniowego odcinka). W marcu powraca na Pomorze. Pełni faktyczną funkcję komendanta organizacji. Przebywa głównie w Toruniu i Bydgoszczy. Odbywa szereg rozmów scaleniowych z powstałymi samorzutnie organizacjami konspiracyjnymi na naszym terenie.
Po jesiennych aresztowaniach w 1940 roku udaje się do Warszawy. W lutym 1941 roku kieruje do Torunia mjr. Grussa. Sam powraca do okręgu w czerwcu. Wspólnie tworzą od nowa sieć terenową. Rusza wywiad. Sam major Chyliński szczególną uwagę skupia na rozbudowie trwałej i skutecznej łączności zarówno wewnątrz okręgu, jak i z Komendą Główną w Warszawie. To on jest twórcą pierwotnego podziału okręgu na trzy podokręgi: wschodni, środkowy i zachodni.
22 maja 1942 roku został awansowany na stopień majora ze starszeństwem z 30 kwietnia. W latach 1941- 42 był wespół z mjr. Grussem dowódcą okręgu. W 1943 roku przeprowadził na rozkaz Komendy Głównej reorganizację struktur okręgu (wprowadzono dwa podokręgi). W październiku tego roku mianowany został szefem sztabu Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej. We wspominanym w tym cyklu kilkakrotnie mieszkaniu państwa Gendaszków przy ulicy Świętej Trójcy 3 utworzył kancelarię. Innymi adresami konspiracyjnymi Chylińskiego na terenie naszego miasta były m.in: Dolina 31/ 3 u państwa Tojza i Wełniany Rynek 5.
W latach 1941-1944 odbywał średnio raz na cztery miesiące podróże do Warszawy na odprawy z oficerami Komendy Głównej Armii Krajowej.
1 lutego 1944 roku odznaczony został Krzyżem Walecznych.
W dniach 2-3 sierpnia 1944 roku odbyła się konferencja w Brodnicy, podczas której dotychczasowy komendant Okręgu Pomorskiego AK pułkownik Pałubicki miał przekazać dowodzenie majorowi Franciszkowi Trojanowskiemu. Problem z majorem był tego rodzaju, że ponieważ spędził on okupację na wysokich stanowiskach dowódczych w Okręgu Lubelskim i Warszawskim, jego związki z Bydgoszczą i Pomorzem w zasadzie wyczerpywały się na… dowodzeniu kompanią w 61. Pułku Piechoty przez kilka lat do 1933 roku. Nie znał on realiów konspiracji na Pomorzu. Stąd brały się jego kompletnie chybione koncepcje, np. domagał się pisemnego ewidencjonowania członków AK, wizytacji oddziałów partyzanckich czy nasilenia walki zbrojnej. Major Chyliński uważał to za bzdury i nominacji Trojanowskiego nie uznał. Przejął dowodzenie okręgiem i dowodził nim do czasu nadejścia Armii Czerwonej.
Starał się rozwijać działalność wywiadowczą. W przypadku wkroczenia Rosjan zakładał rozwiązanie wszelakiej partyzantki i przejście do kadłubowej, głębokiej konspiracji określonych ogniw Okręgu Pomorskiego AK. Uważał ponadto, że niezależnie od panującego w Polsce systemu politycznego, trzeba organizacyjną młodzież wprząc do edukacji na możliwie najwyższym poziomie. Trojanowski pozostawał bez faktycznej władzy. W styczniu 1945 roku skierował oficjalne oskarżenie, które zostało rozpatrzone przez Wojskowy Sąd Specjalny. Wyrok nie jest znany, aczkolwiek chyba nie był niekorzystny dla Chylińskiego.
W czasie Powstania Warszawskiego wraz z synem ginie jego żona Irena.
1 stycznia 1945 awansowano go do stopnia podpułkownika. 2 lutego tego roku zostaje odznaczony Virtuti Militari V klasy oraz Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami (wniosek z dnia 1 stycznia).
W marcu lub na początku kwietnia po spotkaniu z pułkownikiem Pałubickim utrzymał w mocy swoje postanowienie o pozostawieniu części organizacji z czasów okupacyjnych w konspiracji w ramach Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj. W miesiącach kwiecień i maj pełnił rolę szefa sztabu Okręgu Pomorskiego DSZ. Rozkazem z dnia 9 czerwca objął dowodzenie jako komendant Bydgoskiego Okręgu DSZ.
Był już w tym czasie usilnie rozpracowywany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Wpadł w lokalu konspiracyjnym przy ulicy Poznańskiej 1. Uciekając, wyskoczył przez okno i złamał rękę. Został ujęty. Szybko przewieziony do więzienia w Gdańsku. Tam po brutalnym śledztwie stanął przed sądem na podstawie oskarżenia z dnia 11 lutego 1946. W czasie śledztwa major Chyliński nie ujawnił swojej konspiracyjnej funkcji, co zapewne miało wpływ na wyrok w pierwszej instancji. W rozpoczętym 3 czerwca i zakończonym cztery dni późnej procesie Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku oddalił wszystkie zarzuty i zasądził natychmiastowe zwolnienie z aresztu. Prokuratura wojskowa odwołała się od wyroku, a areszt utrzymano do czasu rozpatrzenia sprawy przez Naczelny Sąd Wojskowy w Warszawie.
Dnia 26 września zapadł ostateczny wyrok skazujący na 1,5 roku więzienia z zaliczeniem dotychczasowego okresu aresztowania (NSW w Warszawie nie uwzględnił kolejnego odwołania i 17 stycznia 1947 roku wyrok utrzymał).
Po zwolnieniu z więzienia 24 lutego 1947 roku Chyliński otrzymał propozycję wstąpienia do ludowego Wojska Polskiego, ale z niej nie skorzystał. Udał się do sanatorium w Szklarskiej Porębie, a potem powrócił do Bydgoszczy.
Czuł na sobie oddech UB. Dodatkowo w środowisku byłych już wówczas żołnierzy podziemia ciągnęła się za nim sprawa z majorem Trojanowskim. Miał podobno być przeciwko Chylińskiemu pułkownik Sanojca (przez całą okupację był szefem I Oddziału Komendy Głównej SZP-ZWZ-AK – organizacyjnego). Tu trzeba dodać, że sam Sanojca w piśmie z 11 listopada 1985 roku potwierdził fakt dowodzenia Okręgiem Pomorskim przez Chylińskiego do dnia 19 stycznia 1945 roku!
Bohater dzisiejszego odcinka zdecydował się ,,ewakuować? z kraju. Niewykluczone, że posłużył się zorganizowanym przez siebie w czasie okupacji kanałem przerzutowym. 4 września opuścił Polskę i wysiadł w porcie Göteborg w Szwecji. Już 2 listopada wysłał stamtąd do Londynu pismo, w którym prosił o rozstrzygniecie sporu i rozpatrzenie oskarżeń, jakie na nim ciążyły od czasu wydarzeń w Brodnicy. 25 maja 1949 r. został zweryfikowany przez Główną Komisję Weryfikacyjną Armii Krajowej w Londynie jako komendant Okręgu Pomorskiego Armii Krajowej i tego też dnia otrzymał awans na stopień podpułkownika. W Szwecji uczył się stolarki.
Opuścił ją w 1951 roku i osiedlił się w kanadyjskim Toronto. W Kanadzie początkowo pracował jako niewykwalifikowany robotnik w fabryce mebli. W 1957 roku zakupił sklep i nazwał go? ,,Gryf? (na pewno było to nawiązanie do Pomorza). W Kanadzie ożenił się z Anną Tyblewską. Z czasem sklep się rozrósł do rozmiarów delikatesów.
Józef Chyliński działał w Polonii kanadyjskiej, piastował nawet przez pewien czas funkcję jej prezesa. Był aktywny w miejscowym środowisku byłych akowców. Ponieważ chorował na artretyzm, którego nabawił się w gdańskim więzieniu, starał się opuszczać Kanadę na okres zimowy i przenosić do Meksyku lub na Florydę.
Zmarł w Toronto 9 czerwca 1985 roku. Dwa lata później jego prochy sprowadzono do Polski i 25 kwietnia złożono na cmentarzu Doły w łódzkiej dzielnicy Bałuty.