Marek Jurek twierdzi, że wspólny komitet wyborczy Prawica walczy o znaczne przekroczenie progu wyborczego. – Pamiętamy, że obecny rząd bardzo szybko chciał zlikwidować narodową walutę. Dzięki temu, że mamy złotówkę, udało nam się zminimalizować wpływ światowego kryzysu na polską gospodarkę. Teraz słyszymy, że niektórzy by chcieli referendum w tej sprawie. Ja zawsze w takich sytuacjach powtarzam: zróbmy najpierw referendum w sprawie finansowania partii politycznych z budżetu – mówił Marek Jurek. – W wyborach liczymy na przekroczenie progu, co powinno dać nam 30-40 posłów. Problem w tym, że my będziemy robili kampanię wyborczą za nasze pieniądze, a partie polityczne – też za nasze – dodał prezes Prawicy Rzeczypospolitej.
Prezes Unii Polityki Realnej dr Bartosz Józwiak mówił programie wyborczym w kontekście Bydgoszczy. – Chcemy dla bydgoszczan wolności: w kontekście zmowy taksówkarskiej, jednej telewizji i jednego teatru trudno mówić o wolnym wyborze. Na naszych sztandarach jest też sprawiedliwość, ale nie taka, w której sprawcy pobicia policjantki są szybko na wolności. Jeśli bydgoszczanie domagają się utworzenia metropolii bydgoskiej, to jest bez sensu wpychać ich w ramiona przyjaciół, do których nic nie czują. W Bydgoszczy jak w soczewce widać rządy PO – to rządy stagnacji i regularnego podnoszenia ukrytych podatków, tutaj jest to podwyżka cen biletów, chyba najdroższa w Polsce woda – mówił Bartosz Józwiak. – Bydgoszcz zasługuje na innych reprezentantów niż jeden z najgorzej ocenianych w Polsce – według serwisu oceńpolityka.pl – Paweł Olszewski. My na listach będziemy mieli przede wszystkim ludzi, którzy żyją z własnej pracy, nie z podatków. Którzy nie są oderwani od rzeczywistości – zapowiedział prezes UPR.