Przypominamy, że Teatr Miejski w Bydgoszczy działał w latach 1896 ? 1945. Zakończył swoje funkcjonowanie po pożarze w 1945 r. wywołanym przez sowieckich żołnierzy.
Stowarzyszenie na rzecz Odbudowy Teatru Miejskiego liczy aktualnie 22 członków; są wśród nich: Dariusz Tomasz Lebioda, Ryszard Częstochowski, Andrzej Adamski, Jerzy Lisiecki i Ewa Raczyńska. Szefuje stowarzyszeniu młody urzędnik Dariusz Laskowski, który przyznaje, że spotkanie z prezydentem w sprawie odbudowy Teatru Miejskiego nie było spotkaniem dialogu, ale jednostronnego opowiedzenia się prezydenta przeciwko idei odbudowy teatru.
- Prezydent oświadczył po prostu, że nie ma pieniędzy ? mówi Dariusz Laskowski. – Tymczasem według naszej wiedzy wielu bydgoszczan chciałoby, aby teatr został odbudowany. I zazdrościmy gdańszczanom, że tam odbudowywany jest Teatr Szekspirowski. Tamta inwestycja kosztuje 82 mln zł, ale w 60% finansuje ją Unia Europejska. Nie wiemy, dlaczego prezydent tak kategorycznie odżegnuje się od odbudowy Teatru Miejskiego w Bydgoszczy.
Zapytaliśmy Dariusza Laskowskiego, czy w związku z tak zdecydowanym stanowiskiem prezydenta Stowarzyszenie na rzecz Odbudowy Teatru Miejskiego będzie dalej działało.
- Tak. Postaramy się zainteresować sprawą większą liczbę bydgoszczan. I kiedy będzie nas kilka czy kilkanaście tysięcy, to może prezydent zainteresuje się sprawą ? mówi Laskowski. – Będziemy jeszcze rozmawiali z radnymi, marszałkiem Całbeckim.
Ryszard Częstochowski, członek stowarzyszenia, nie kryje swego oburzenia: – Prezydent Bruski wszystko zwija. Na nic nie ma pieniędzy. W tym roku zabrakło nawet pieniędzy na sylwestra na Starym Rynku.
O komentarz do zaistniałej sytuacji chcieliśmy poprosić rzecznika prasowego prezydenta Bruskiego, Piotra Kurka. Nie udało się nam z nim porozmawiać oraz nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zapytanie mailowe.
- Ze znacznym opóźnieniem, dopiero przed godziną 19.00 otrzymaliśmy jednak komentarz Piotra Kurka, który w przesłanym nam mailu stwierdza: …nie bylem na spotkaniu, ale powtórzę to, co wielokrotnie już mówiłem, że priorytetem jest funkcjonalność obiektu, który tam powstanie. Nie znam zarzutu niepodjęcia rozmowy przez prezydenta, tym bardziej że odbyło się spotkanie, które trwało ok. godziny.