Już od godz. 16.00 można było zapytać urzędników o sprawy dotyczące bezpieczeństwa, dróg i komunikacji, pomocy społecznej, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, środowiska i usług komunalnych oraz kultury z pracownikami ratuszowych wydziałów i jednostek miejskich. Prezydent wkroczył o godz. 17.

Na samym początku spotkania, gdy w mowie wstępnej prezydent wspomniał o duopolu z sali dały się słyszeć okrzyki: ?nie żaden duopol?, ?okradają?. Bruski podziękował wtedy za te głosy i powiedział: – Tworzenie duopolu brzmi bardzo niedobrze. Zadbajmy, aby w tym procesie obowiązywały reguły, kryteria, żebyśmy nie obudzili się w innej rzeczywistości. Cieszę się, że radni również mówią w tej sprawie jednym głosem, nie patrząc na legitymacje partyjne, a kierują się dobrem miasta.

Na spotkaniu padło wiele pytań. Zebrani podnieśli kwestię dokuczającego hałasu motocykli wokół stadionu Polonii. Prezydent skomentował to krótko: – Nie widzę szans na przemieszczenie stadionu. Przejrzeliśmy wszystkie grunty miejskie. Na lokalizację przy Zachemie nie pozwolą strażacy, a przy Auchan, przeciwny jest uniwersytet. Zastanawiamy się nad modernizacją, by w ten sposób obniżyć poziom hałasu.

Mieszkańcy dowiedzieli się, że nie mogą liczyć na powstanie na Bartodziejach domu kultury. – Priorytetem jest Fordon. Chciałbym, aby tam gdzie nie ma dostępu do domów kultury, szkoła wychodziła z kulturalną ofertą – powiedział prezydent.

Dobrą wiadomością była zapowiedź kontynuowania rewitalizacji nabrzeży Brdy. Prace będą konsekwentnie realizowane do mostu Pomorskiego. – Jeśli coś deklaruję, to tak będzie. Gdy jest inaczej, nie obiecuję ? oświadczył Rafał Bruski. – Chodkiewicza będzie przebudowywana. W pierwszym etapie od Gdańskiej do Sułkowskiego. Jeszcze w tym roku powstanie na Wyszyńskiego buspas, jeśli będzie trzeba, to nawet kosztem drzew – dodał.

Pojawiła się również w kontekście przebudowy dróg kwestia nowego centrum handlowego na osiedlu Leśnym. Wtedy z sali podniosły się okrzyki: ?gdzie zakłady pracy?? Ten odruch niezadowolenia prezydent skomentował przesłaniem: – W Polsce mamy wolność. Jak inwestor chce market, buduje market, jak zakład pracy to zakład pracy.

Jedno z pytań dotyczyło przydzielania przez miasto mieszkań rodzinom patologicznym w budynkach razem z innymi mieszkańcami. – Takie osoby lepiej się wtedy przystosowują, występuje wyższa resocjalizacja. Niektórzy jednak tego nie szanują, że mają mieszkanie i nie płacą. Slumsów w Bydgoszczy jednak nie ma, a ja ich budować nie będę – padło w odpowiedzi.

Inne pytania dotyczyły braku miejsc na parkowanie samochodów. – Jesteśmy otwarci na współpracę ze spółdzielniami w wytyczaniu miejsc pod parkingi – stwierdził Rafał Bruski. Remonty chodników możliwe będą jedynie przy okazji poważnych inwestycji.

Prezydent wielokrotnie w sprawie inwestycji odbijał piłeczkę stawiając retoryczne pytania. – Niech każdy pobawi się w prezydenta i zastanowi nad wyborem: tramwaj czy basen na Błoniu, tramwaj czy kawałek trasy uniwersyteckiej? Bilety, jeśli nie byłyby dofinansowywane z budżetu kosztowałyby 6,40 zł i więcej. Oczywiście możemy się umówić, że komunikacja będzie darmowa, ale wtedy nie zrealizujemy tej czy innej inwestycji, czy remontu. Budżet jest jak obrus na stole. Każdy siedzący wokół stołu chce przeciągnąć go na swoją stronę ? obrazował mieszkańcom dylematy.

Kolejna mieszkanka poza kolejnością wyrwała się do pytania o wysokość czynszu w ADM-ie. – Ekonomii się nie oszuka w długim odcinku czasu. Ktoś musi remontować budynki, kupić materiały budowlane. Te prace finansujemy z czynszu ? wyjaśnił prezydent.

Na spotkaniu pojawiły się również kwestie wykraczające poza obszar dzielnicy czy miasta np. o powrót urzędu marszałkowskiego do Bydgoszczy. ?Nie chcemy być przedmieściem Torunia. Nie chcemy Torunia. Jesteśmy bydgoszczanami. Co, jeśli metropolia zostanie utworzona odgórnie?? – pytali kolejni przybyli na spotkanie.

Prezydent krytycznie odniósł się do rozdziału władzy pomiędzy dwa największe ośrodki w województwie. Uspokoił zebranych, że na wszystkie decyzje, na które będziemy mieli wpływ, jego postawa jest jednoznaczna. Przy okazji krytycznie odniósł się do oddania Akademii Medycznej toruńskiemu uniwersytetowi.

Wtedy pojawił się mocniejszy akcent polityczny dotyczący duopolu: ?Pan jest za metropolią. A na tym spotkaniu stał się to temat zastępczy. Jest pan członkiem Platformy, a metropolia to jest decyzja polityczna? ? zarzucał jeden z mieszkańców. – To nie jest polityka. Ja walczę o swoje, oni o swoje. Moim obowiązkiem jest walczyć o Bydgoszcz ? ripostował prezydent Rafał Bruski.