Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz poprosił prezydenta Rafała Bruskiego o to, by spotkał się z właścicielami tartaku przy Ujejskiego, gdyż ich pełnomocnik poskarżył się w Urzędzie Wojewódzkim na to, że nie może się spotkać z prezydentem. Naszym zdaniem, wojewoda bardzo grzecznie poprosił. Zwrócił się do prezydenta ?z prośbą o rozważenie możliwości spotkania z Panem Pietrzakiem?.
Na tę grzeczną prośbę prezydent odpowiedział listem, który mimo zachowania grzecznościowych formuł do uprzejmych nie należy. Wojewoda został w nim wskazany jako osoba odpowiedzialna za tę sytuację, gdyż to on na mocy specustawy drogowej wydaje decyzje zezwalające na realizacje inwestycji (ZRID).
?To na organie prowadzącym postępowanie spoczywa obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału na każdym etapie? ? napisał prezydent w liście do wojewody przesłanym także do mediów bydgoskich. Czy ma to oznaczać, że odpowiedzialność za unikanie przez prezydenta spotkania z pełnomocnikiem właścicieli tartaku ponosi wojewoda?
Prezydent przy pomocy listu udostępnionego mediom chciał poinformować bydgoszczan, kto “tak naprawdę” jest winien wstrzymania rozpoczęcia budowy nowego odcinka Trasy Uniwersyteckiej. To przecież od decyzji wojewody odwołali się właściciele tartaku do ministerstwa.
Bydgoszczanie mogą tego nie wiedzieć, ale urzędnicy wojewody, wydając decyzję w sprawie przedłużenia Trasy Uniwersyteckiej, bazowali na dokumentach sporządzonych przez Wydział Mienia i Geodezji Urzędu Miasta. Czy prezydent sugeruje, że wojewoda powinien kontrolować pracę jego podwładnych?
Warto przypomnieć przy okazji, dlaczego minister nie może zająć stanowiska w sprawie zezwolenia na budowę nowego odcinka Trasy Uniwersyteckiej. Otóż podlegający prezydentowi Bydgoszczy Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie przekazał do ministerstwa dokumentu, o który został poproszony. A nie przekazał, gdyż taki dokument nie istnieje. Ministerstwo poprosiło o kopię oferty zakupu, którą prezydent Bydgoszczy złożył właścicielom tartaku. Wojewoda jest winien, że prezydent Bydgoszczy nie zrobił tego, co należało?