Kilkadziesiąt osób najpierw przez godzinę miało do dyspozycji szefów miejskich instytucji, ratuszowych urzędników oraz policjantów i strażników miejskich. Potem prezydent wygłosił swoje przemówienie, głównie na temat metropolii, by następnie przez godzinę być do dyspozycji mieszkańców. – Chcę konsekwentnie dzielić się władzą – deklarował Rafał Bruski. Jako przykłady tego dzielenia się wymieniał zmiany w bydgoskiej kulturze, Radę do spraw Sportu, pełnomocnika do spraw rowerzystów, Radę Seniorów. Prezydent twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem jest konkurencyjność. – W kulturze na przykład zbieramy co kilka miesięcy wnioski dotyczące konkretnych projektów. Ocenia je komisja, w której zawsze urzędnicy są w mniejszości – mówił.
Żeby uświadomić trud i znój prezydenckiej pracy, urzędnicy rozdali uczestnikom spotkania ankietę zawierającą 10 pytań i odpowiedzi. Ankietowani mieli zabawić się w prezydenta i wybierać np. tańszy bilet i autobusy bez klimatyzacji, czy droższy bilet i klimatyzacja w autobusach lub budowa lodowiska, czy remont i modernizacja budynków zajmowanych przez miejskie instytucje kultury.
Wśród zadawanych pytań zdecydowanie najwięcej dotyczyło zagadnień z zakresu kompetencji Zarządu Dróg Miejskich. Na pytanie o tramwaj wzdłuż ul. Kujawskiej, prezydent odpowiedział: – Będziemy budować tę linię na pewno. Najchętniej ze środków unijnych na lata 2014-2020. Unia wspiera transport ekologiczny, a takim jest tramwaj.
Prezydent rozwiał wątpliwości mieszkańców dotyczące przyszłości MDK nr 2, którego spora część jest na gruncie kościoła ewangelickiego. – Dwa tygodnie temu zapadła deklaracja, że po wycenie obiekt zostanie przejęty przez miasto – powiedział.
Bruski zadeklarował także włączenie Szwederowa do sieci miejskiego monitoringu. – Jestem bardzo mocno zwolennikiem monitoringu. Na Szwederowie dotychczas go nie było. Powstanie na pewno – mówił. Pierwsza kamera ma się pojawić na skrzyżowaniu ulic Orlej, Podgórnej, Nowodworskiej, Ugory, Leszczyńskiego.
Na bardzo liczne zapytania dotyczące nieutwardzonych i nieremontowanych ulic, prezydent miał odwagę odpowiadać jednoznacznie, że na poprawę sytuacji mieszkańcy nie mogą liczyć. – Ja też mieszkam od 22 lat przy nieutwardzonej ulicy i na pewno to się w najbliższym czasie nie zmieni – przekonywał. Według prezydenta Bydgoszcz jest tak bardzo zadłużona, że zbliża się do ustawowego progu, po przekroczeniu którego miasto musi ogłosić upadłość. Ta sytuacja sprawia, że miasto nie może zaciągać nowych kredytów, a po odliczeniu bieżących wydatków, rocznie zostaje na inwestycje niewiele.
Prezydent Bruski musiał wysłuchać także kilku skarg na bezczynność urzędników. – Od pięciu lat proszę o przyjęcie u pana prezydenta. Miasto sprywatyzowało mój pawilon handlowy. W prezencie dostała go Bydgoska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Piszę do pana prezydenta, ale odpowiadają mi inni ludzie – żaliła się Mirosława Piasecka. – Już pół roku czekam na odpowiedź z Zarządu Dróg – wtórował Józef Milewski. Prezydent zapewnił, że nie będzie tolerował takich sytuacji, kiedy urzędnik nie odpowiada na pisma.
Fotoreportaż ze spotkania można zobaczyć: TUTAJ