Prezydent Rafał Bruski skomentował podczas konferencji prasowej nieudaną próbę przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska.

- Te dwa miesiące to oczywiście wiele działań, które były grą nie fair ze strony tych, którzy tą akcję organizowali - powiedział prezydent Rafał Bruski i oświadczył, że przez cały ten czas pracował tak, by zmieniać Bydgoszcz. - Mamy około miliarda złotych zabezpieczonych środków na inwestycje zewnętrzne, czyli unijne. To są olbrzymie wyzwania, którymi dalej będę się zajmował. Pan Dzakanowski, pan Skutecki, tak naprawdę, przy tej akcji myśleli przede wszystkim o sobie, by się wypromować - podsumował Bruski.

Prezydent Bydgoszczy powątpiewał w prawdziwość oświadczenia inicjatorów zorganizowania referendum, że zebrano 25 tysięcy podpisów osób, które tego się domagały. - Według informacji, które do mnie docierały, tych podpisów nie było wcale tak dużo. Dzisiaj, jak się nad tym zastanowiłem, to wcale się nie dziwię, że pokazano państwu tylko protokół ze zniszczenia. Mówienie, że było 25 tysięcy jest dla mnie informacją niewiarygodną - stwierdził Bruski.