Dwaj mieszkańcy naszego miasta wszczęli 1 grudnia w tramwaju na ul. Gdańskiej awanturę, znieważyli i naruszyli nietykalność studentów z zagranicy. Wydarzenie to ma również pozytywnych bohaterów. Jedna z pasażerek i motorniczy tramwaju zachowali się wobec sprawców chuligańskiego wybryku jak należy. Stanęli w obronie napastowanych.

- Początkowo to były krzyki. Nie wiedziałam, o co chodzi. Potem były przekleństwa. Doszło do rękoczynów i szarpaniny. Wtedy ja i jeszcze jeden pan podnieśliśmy głos, by tramwaj zatrzymać. Alarmowaliśmy też przez przycisk alarmowy. Motorniczy zatrzymał tramwaj i powiedział, że wezwał policję, co tylko na moment uspokoiło sytuację – przypomniała wydarzenia z 1 grudnia pani Malwina Witucka. Dzielna pasażerka wyjaśniła, że napastnicy próbowali się z tramwaju wydostać, a pasażerowie nie pozwoli im na to. – Wtedy znowu doszło do szarpaniny i bijatyki. Postanowiłam to uwiecznić. Wyczuwałam od tych chłopaków alkohol i to też miało wpływ na ich reakcje. Ale to ich nie usprawiedliwia – relacjonowała wydarzenia w tramwaju pani Witucka i dodała, że po przyjeździe policjantów rozmawiała ze studentami z Turcji. – Przeprosiłam, w imieniu nas Polaków za zachowanie napastników i powiedziałam, że jest mi wstyd – dodała pani Witucka, która jest pracownikiem Muzeum Okręgowego.

- Niestety, w całej Polsce takie sytuacje się zdarzają. Myślę, że – jako Polacy – powinno być nam wstyd, że tak jesteśmy niegościnni wobec niektórych naszych gości. Powiedzmy sobie szczerze, są to zachowania jednostkowe, ale tak naprawdę, nie powinno być ich wcale – skomentował prezydent Bydgoszczy.

Podczas spotkania w ratuszu Rafał Bruski pogratulował odważnym bydgoszczanom i przekazał drobne upominki wraz z nagrodą finansową. Motorniczy, który od ponad 25 lat jest pracownikiem Miejskich Zakładów Komunikacji, prosił o anonimowość. Jemu gratulacje i nagrodę wręczył również prezes zarządu miejskiej spółki Andrzej Wadyński, który stwierdził, że bydgoskie MZK zasypane zostało korespondencją z gratulacjami za przykładne zachowanie ich pracownika.

Gratulacje pani Malwinie i motorniczemu złożył również komendant miejski policji w Bydgoszczy, inspektor Sławomir Kosiński.