- Sytuacja finansowa Bydgoszczy z roku na rok poprawia się. Możemy być dumni z tej sfery życia miasta – powiedział skarbnik miasta Piotr Tomaszewski, przedstawiając radnym sprawozdanie z wykonania budżetu za 2015 rok i rozpoczynając debatę nad udzieleniem prezydentowi Bydgoszczy absolutorium z tytułu wykonania budżetu Miasta Bydgoszczy za rok 2015. Skarbnik powiedział, że w 2015 roku nadwyżka operacyjna budżetu miasta wyniosła 138 mln złotych, a dochody miasta były wyższe od wydatków o ponad 13 mln złotych. Wskazał na wysoki poziom wydatków na inwestycje: 241 mln zł, a gdyby doliczyć wydatki na inwestycje spółek komunalnych łącznie byłoby to ponad 900 mln zł. Te wyniki spowodowały podwyższenie ratingu miasta na poziom BBB+. – Sprawozdanie to zbiór punktów, o których każde miasto chciałoby powiedzieć: my to mamy! – barwnie opisał przygotowany dla radnych dokument Piotr Tomaszewski.
Skarbnik stwierdził, że mieszkańcy mogą być dumni ze stanu finansów miasta i zaapelował, żeby tego nie kwestionować. Dużą część swojego wystąpienia poświęcił krytyce stanowiska zaprezentowanego przez byłego prezydenta Konstantego Dombrowicza, który przed sesją absolutoryjną wytknął słabe wykonanie budżetu w stosunku do przyjętych przez radę wskaźników rok temu, głównie odnoszących się do niskiego wykonania planowanych inwestycji. – Jak chcesz kogoś ocenić, warto stanąć przed lustrem. Panie Dombrowicz, nie ma pan lustra? – pytał skarbnik i odniósł się do zarzutów w ten sposób, że przytoczył dane, z których wynikało, że w latach sprawowania urzędu przez Dombrowicza wskaźniki były gorsze niż obecnie. Dombrowicz wykazywał, że spółki komunalne powinny świadczyć usługi non profit, a pobierały dywidendę. Skarbnik wykazał, że w ostatnich 5 latach ich wartość była niższa niż w latach 2002-2010. Wartość nadwyżki operacyjnej w 2010 roku wynosiła 10 mln zł, a teraz 138 mln zł. Różnice in minus w zakresie wykonania inwestycji planowanych a zrealizowanych w czasach prezydenta Dombrowicza też występowały w podobnej skali, podobnie odparł zarzut niewykonania zakładanej wielkości sprzedaży mienia komunalnego.
Radni opozycji zapowiedzieli głosowanie przeciw przyjęciu sprawozdania i udzieleniu prezydentowi absolutorium. Ich krytyka była jednak o wiele łagodniejsza niż w latach ubiegłych. Występujący w imieniu radnych PiS Mirosław Jamroży zarzucił ogólnie nieuwzględnianie potrzeb mieszkańców, przejawiające się choćby w nieutwardzaniu dróg osiedlowych. Jamroży wykazał, że wydatki bieżące w urzędzie miasta miały maleć, a wzrosły o 15 mln zł, m.in. na promocję, z kolei wydatki inwestycyjne miały wzrosnąć, a zdecydowanie się zmniejszyły. – Liczba mieszkańców spadła z ponad 380 tys. do 352 tys. W tym kontekście mówmy 0 spadku bezrobocia. Trudno mówić o dobrobycie, gdy następuje wzrost cen za wynajem mieszkań komunalnych. Jeśli jest tak dobrze, to pomóżmy pracownikom firm komunalnych – argumentował przewodniczący klubu radnych PiS.
Maciej Zegarski przemawiający w imieniu radnych PO stwierdził, że nie wiadomo jak dobry byłby budżet to i tak PiS-u się nie przekona. – Logiki nie ma w tym, gdy jesteście przeciw sprzedaży budynków miasta, a potem krytykujecie niewykonanie sprzedaży majątku miasta – wytykał Zegarski. Na koniec oświadczył: – Filozofia niewydawania więcej pieniędzy niż mamy jest właściwa. Inwestycje z kredytów: tak! Podoba mi się. Inwestycji w minionym roku było tyle, że nie jestem w stanie ich spamiętać. Będziemy za absolutorium.
Jan Szopiński zaapelował do prezydenta w imieniu radnych SLD o współpracę ponadpartyjną dla dobra miasta. – W 2016 roku PiS rządził w kraju, a SLD w regionie i myśmy potrafili się dogadać – dowodził. Szef radnych SLD wytknął prezydentowi wykonanie inwestycji w stosunku do planu sprzed roku na poziomie 66%, a wykonanie wydatkowania pieniędzy z funduszy unijnych na poziomie 58%.
Prezydent Rafał Bruski odniósł się do niewykonania budżetu w tej skali, w jakiej planowany był pod koniec 2014 roku. Uznał, że nie wynikało to z nierealności planowania, a z tego, że plany były bardziej ambitne. – Problem od lat jest ten sam co roku – stwierdził.
W głosowaniu nad sprawozdaniem i absolutorium dla prezydenta Bydgoszczy 18 radnych udzieliło poparcia Rafałowi Bruskiemu (wszyscy radni PO i SLD), a radni opozycyjni (PiS plus Bogdan Dzakanowski) w liczbie 13 byli przeciw.
- Choćbym był jak Tom Cruize i zagrał bez kaskaderów w “Mission: Impossible” to niektórych nie przekonam – skomentował wyniki głosowania prezydent Bydgoszczy.