Reakcja prezydenta Rafała Bruskiego na zapowiedź organizacji festiwalu Camerimage za cztery lata w Toruniu: Bydgoszcz na festiwal przez najbliższe cztery lata przeznaczy łącznie 2 mln zł (co roku 500 tys. zł), a jak na takich warunkach finansowych zaproponowanych przez miasto festiwal nie dojdzie do skutku w zamian zostania rozpropagowana i rozwinięta inna będąca aktualnie w kalendarzu wydarzeń kulturalnych impreza lub wykreowana całkiem nowa o podobnym charakterze.
Na podpisanie przez wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego, prezydenta Torunia Michała Zaleskiego i prezesa Fundacji Tumult Marka Żydowicza listu intencyjnego w sprawie utworzenia Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage w Toruniu zareagował dzisiaj prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Na konferencji prasowej przedstawił stanowisko Bydgoszczy wobec zapowiedzi prezesa Marka Żydowicza o możliwości organizowania festiwalu w naszym mieście przez najbliższe cztery lata, a potem przeniesienia festiwalu do Torunia.
- Bydgoszcz nie może być przechowalnią bagażu, bez względu na to jaki ten bagaż jest cenny. Trudno z takim zdaniem się nie zgodzić. Nie inwestuje się w markę schodzącą z miasta - powiedział Rafał Bruski, dodając, że pierwsze zdanie tej wypowiedzi pochodzi od licznych rozmówców i doradców, z którymi rozmawiał, by wyrobić sobie zdanie, co robić po ujawnieniu planów przeniesienia festiwalu do Torunia.
Rafał Bruski przypomniał, że dwa lata temu zastępca prezydenta Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz wystąpiła do wicepremiera Piotra Glińskiego z projektem wspólnego zorganizowania festiwalu przez Ministerstwo Kultury i Miasto Bydgoszcz, ale spotkała się z odmową. - Uważam, że Opera Nova wraz z placem Teatralnym ma większy potencjał jeśli chodzi o lokalizację Camerimage. Dlatego jeszcze dzisiaj wystosowałem pismo do parlamentarzystów wspierających koalicję rządową, by lobbowali za takim rozwiązaniem - informował Bruski.
Prezydent Bydgoszczy poinformował też, że 15 grudnia dogadał się wstępnie z Markiem Żydowiczem na organizację przez kolejne cztery lata festiwalu w naszym mieście. - Umówiliśmy się, że wsparcie miasta miało być o 10% wyższe od obecnego - tłumaczył Rafał Bruski, dodając, że po podpisaniu listu intencyjnego w Warszawie na organizację Camerimage w Toruniu propozycja Bydgoszczy zmieni się. - Zatelefonowałem do Marka Żydowicza i poinformowałem go, że zaangażowanie miasta będzie znacznie mniejsze od tego, które oczekiwał. Zaproponuję mu pół miliona złotych rocznie. Czy i jaka będzie reakcja pana Marka Żydowicza, nie wiem ostatecznie, ale już w czasie tej rozmowy, która się odbyła, powiedział, że w tym momencie przyszłość festiwalu w Bydgoszczy stoi pod dużym znakiem zapytania - relacjonował Rafał Bruski. Jednocześnie prezydent poinformował, że marszałek Piotr Całbecki i Zbigniew Ostrowski podtrzymują obietnicę dofinansowania rozbudowy Opery Nova i budowy jej IV kręgu.
Gdy do organizacji festiwalu Camerimage w Bydgoszczy w najbliższych 4 latach nie dojdzie na taką sytuację "wariant B" przedstawiła zastępca prezydenta Iwona Waszkiewicz. Stwierdziła, że w strategii rozwoju kultury w naszym mieście zapisane są wydarzenia o dużym potencjale. Zapowiedziała zwołanie narady z kierownikami bydgoskich instytucji kultury, na którym dojdzie do opracowania "strategii działania na najbliższy rok, które z obecnych wydarzeń może być rozwijane", a być może wykreowane nowe. - Potencjał naszego środowiska kultury jest na tyle duży, że uda nam się takie wydarzenia, w razie gdyby to już całkowicie zniknęło, abyśmy nie mieli pustego miejsca, tylko żebyśmy mogli w Bydgoszczy mieć inne wydarzenia, a które będą nasze, bydgoskie, tu wyprodukowane, zorganizowane i będziemy mogli je realizować i rozwijać - przedstawiła koncepcję działania Waszkiewicz i uściśliła zakres działań: - Przyjrzymy się temu, czy któreś z obecnych wydarzeń można rozwinąć, czy mają taki potencjał. Myślę, że wspólnie z pracownikami instytucji, ale pewnie i z ekspertami nad tym się pochylimy. Druga możliwość to jest stworzenie zupełnie nowego bydgoskiego wydarzenia. Wiadomo, że to trochę potrwa zanim ono zyska, że tak powiem, wsparcie i przychylność, zarówno bydgoszczan jak i ludzi z zewnątrz. Taki wariant również bierzemy pod uwagę - zdradziła Waszkiewicz.
Prezydent Rafał Bruski zapytany, skąd wzięła się kwota 500 tys. zł rocznie jako propozycja Bydgoszczy na dofinansowanie festiwalu Camerimage na kolejne 4 lata wyjaśnił - O tyle spadła dla Bydgoszczy wartość tego przedsięwzięcia - wyliczył i dodał, że ciągle liczy na lobbing naszych bydgoskich parlamentarzystów w sprawie miejsca organizacji festiwalu.
