List prezydenta Rafała Bruskiego do mieszkańców przed świętami Bożego Narodzenia składa się z kilku części.
Na samym początku włodarz miasta informuje bydgoszczan, że ich uczestnictwo w podejmowaniu decyzji dotyczących Bydgoszczy jest dla niego bardzo ważne. Co więcej, Rafał Bruski uznaje to uczestnictwo w decydowaniu za miarę dojrzałości demokracji.
Potem prezydent przechodzi do konkretów. Informuje bydgoszczan, że we wielu dziedzinach ich uczestnictwo w podejmowaniu decyzji, jak choćby w sprawach dotyczących kultury, sportu i edukacji jest już zagwarantowane. Zapowiada, że teraz uczestnictwo w decyzjach obejmie również inwestycje miejskie. By miało to gwarancje instytucjonalne od nowego roku zostaną uruchomione dwa programy wspierania inicjatyw obywatelskich.
Pierwszy program, tzw. 5/6, polegać będzie na podzieleniu kwoty 5 mln zł na 6 okręgów wyborczych wytyczonych do przeprowadzenia wyborów do Rady Miasta. Potem przypadająca na każdy okręg wyborczy kwota (ok. 830 tys. zł) będzie przez mieszkańców dzielona za pośrednictwem rad osiedli (jest ich w każdym okręgu kilka) oraz radnych wybranych w tymże okręgu (jest ich od 5 do 6). Prezydent nie ogranicza mieszkańców i daje im pełną swobodę co do wyboru sposobu, w jakim mieliby daną im do rozdysponowania kasę podzielić. Mając na uwadze, że mieszkańców w każdym okręgu jest kilkadziesiąt tysięcy, z burzy mózgów tak wielu głów rozwiązania będą na pewno wyjątkowo trafne, bo przecież nikt nie wie lepiej, co mieszkańcom do szczęścia jest potrzebne niż oni sami.
Drugi program, tzw. 75/25, daje mieszkańcom jeszcze większe poczucie współuczestniczenia w podejmowaniu decyzji. Bo w tym programie nie dość, że mieszkańcy dostanę kasę z miasta, to jeszcze stworzy im się możliwość wydania własnych pieniędzy. W ramach tego programu będzie można szybko realizować takie miejskie inwestycje, jakie mieszkańcy uznają za potrzebne. Mieszkańcy będą musieli w gotówce wyłożyć tylko 25% ich wartości, a reszta brakującej kwoty zostanie uzupełniona z budżetu miasta.
Prezydent Rafał Bruski w zakończeniu tego wątku listu obiecuje, że przez najbliższe 10 lat jest gotów twardo stać w swym postanowieniu w sprawie uczestnictwa mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących lokalnych inwestycji w ramach programów 5/6 i 75/25, co przez ten okres pozwoli mieszkańcom zadecydować o wydaniu 100 mln zł na inwestycje z budżetu miasta.
W kolejnej części tematycznej listu prezydent Rafał Bruski tłumaczy, że miasto się zmienia, o czym mieszkańcy naocznie mogą się przekonać. Powstają nowe drogi i mosty, ścieżki rowerowe i buspasy, place zabaw, rozbudowywana jest sieć tramwajowa. Wszystko po to, by poprawić jakość życia w Bydgoszczy. To wszystko jednak poprzedzone jest trudnymi wyborami, jakie w naszym imieniu dokonuje gospodarz miasta. Kieruję się on w dokonywaniu tych wyborów zasadą, że pierwszeństwo mają inwestycje najbardziej potrzebne, służące jak największej liczbie mieszkańców.
Dalej prezydent informuje, że sytuacja finansowa Bydgoszczy jest dzisiaj bezpieczna. Co więcej, w kolejnych latach i to aż do roku 2020, Unia Europejska dalej będzie nas wspierać. I to już nie tylko, by poprawić jakość życia w Bydgoszczy, ale by żyło nam się wygodnie. Nie ma się też co martwić, że na razie do 2020 roku mamy tylko 1oo mln zł na wzmocnienie naszych uczelni, połączeń komunikacyjnych, przedsiębiorstw i instytucji kultury, słowem na inwestycje, bo prezydent wyznacza sobie zadanie, by ta kwota wynosiła ponad miliard złotych. W tym przypadku domyślać się można, że prezydent znowu włączy mieszkańców do współuczestnictwa, o którym mowa jest na początku listu, zwłaszcza że w tym przypadku podejmowane decyzje będą trudne i niepopularne. Każda jednak sprawa wymaga dyskusji, a prezydent wsłuchiwać się będzie w głosy mieszkańców.
W finalnej części listu prezydent na Boże Narodzenie życzy wyjątkowych, pełnych radości, życzliwości i rodzinnego ciepła świąt.
Niektórzy krytycznie odnieśli się do wysłania listu do mieszkańców przez prezydenta miasta Bydgoszczy. Jedna redakcja nawet nietaktownie zapytała, ile to wszystko kosztuje. My nie przyłączamy się do grona krytyków. List prezydenta jest bardzo potrzebny i wyszedł naprzeciw oczekiwaniom wszystkich mieszkańców. W trudnych czasach pozwala nam optymistycznie spojrzeć w przyszłość. W takim klimacie: dialogu i współuczestnictwa, niestraszne są nam żadne “końce świata”, gdyby ktokolwiek zechciał je jeszcze wieszczyć.