Decyzję Pawła Olszewskiego komentował dzisiaj w radiu PiK szef wojewódzkich struktur PO Tomasz Lenz. Mówił on, że poseł Olszewski konsultował z nim tę decyzję, podyktowaną – jak stwierdził – licznymi obowiązkami związanymi z pełnieniem funkcji sekretarza klubu poselskiego Platformy Obywatelskiej. W prezydium klubu jest też poseł Lenz, który pełni funkcję wiceprzewodniczącego. – Pan poseł Olszewski rozmawiał ze mną o tym wcześniej, prosząc mnie o wsparcie, kiedy będzie rezygnował z tej funkcji – mówił Tomasz Lenz.

Lektura sejmowych stenogramów wskazuje jednak, że poseł Paweł Olszewski nie jest w gronie najbardziej aktywnych parlamentarzystów. Ostatni raz złożył interpelację w październiku ubiegłego roku, a za mównicą sejmową stanął w lipcu.

- Po roku rządów prezydenta Bruskiego, mając pełną świadomość, że zdecydowana większość spraw dotyczących bydgoskich struktur PO rozstrzyga się w ratuszu, uznałem, że to właściwa decyzja – powiedział poseł Olszewski w TVB.

Pomysł, by prezydent miasta był równocześnie lokalnym szefem partii, krytykuje opozycja. – Sytuacja jest dość mocno niezręczna. Rozumiem, że partia może wystawiać w wyborach na prezydenta partyjnego kandydata, to naturalne. Nie oczekuję też, że prezydent miasta zrzeknie się członkostwa w partii, ale łączenie bycia prezydentem, który powinien być swoistym ojcem miasta, z czysto partyjną działalnością jest moim zdaniem niewłaściwe. Jak teraz prezydent będzie rozmawiał z radnymi PO? Będzie ich przekonywał do swoich projektów uchwał, czy po prostu będzie żądał określonego głosowania pod rygorem wykluczenia z partii? – komentuje poseł PiS Tomasz Latos.