Aleksandra Lubińska, była dyrektor Wydziału Zdrowia i Bogdan Dzakanowski , doradca prezydenta ds społecznych, domagają się przywrócenia do pracy.
Nim prezydent Bruski złożył zeznania, sąd zapytał strony postępowania, czy gotowe są do ugodowego zakończenia sporu. Pełnomocnik Aleksandry Lubińskiej i Bogdana Dzakanowskiego wyraził gotowość do ugodowego zakończenia sprawy. Na ugodę natomiast nie godzi się Urząd Miasta. Sąd zachęcił strony do podjęcia negocjacji, jeżeli wyłoni się możliwość polubownego rozstrzygnięcia.
Prezydent Rafał Bruski, w swoich zeznaniach, bronił własnej decyzji zwolnienia z pracy wieloletniej dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Aleksandry Lubińskiej i doradcy poprzedniego prezydenta Bogdana Dzakanowskiego.
Prezydent Bruski zapewnił, że już pełniąc funkcję wiceprezydenta, nim jeszcze został prezydentem miał poważne zastrzeżenia do organizacji pracy w urzędzie. Uważał i nadal uważa, że w stosunku do zadań było w urzędzie zbyt wiele etatów urzędniczych i źle funkcjonował system organizacji pracy.
- Po reorganizacji urzędu nie było po prostu miejsc pracy dla pani Lubińskiej i pana Dzakanowskiego ? mówił prezydent. – Jednocześnie w wyniku reorganizacji udało się urzędowi zaoszczędzić milion złotych.
Sąd zapytał prezydenta Bruskiego, czy powodem zwolnienia urzędników nie było to, że byli bliskimi współpracownikami poprzedniego prezydenta.
Prezydent Bruski kategorycznie zaprzeczył, jakoby wcześniejsza współpraca z prezydentem Konstantym Dombrowiczem była przyczyną zwolnienia Aleksandry Lubińskiej i Bogdana Dzakanowskiego.
Proces będzie kontynuowany 13 lutego – prezydent złoży dalsze zeznania.