- Jednym słowem: mówiliśmy “tak” dla prywatyzacji i “nie” dla sprzedaży za wszelką cenę. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu procesu negocjacji, ponieważ cena nie była zadowalająca. Oferta złożona przez PGE była ? w ocenie zespołu negocjacyjnego, ale również mojej ? rażąco niska ? wyjaśnił prezydent Rafał Bruski zakończenie postępowania w sprawie sprzedaży Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Przypomnijmy, że próby sprzedaży KPEC-u podejmowane były od 2008 roku. Najpierw uchwała Rady Miasta Bydgoszczy określiła tryb sprzedaży w drodze przetargu publicznego nieograniczonego. Po 2010 roku władze miasta próbowały sprzedać miejską spółkę w drodze przetargu ograniczonego z zaproszeniem zainteresowanych inwestorów do rokowań. W drodze przetargu został wybrany doradca prywatyzacyjny, firma F5 Konsulting z Poznania, która przygotowała analizę przedprywatyzacyjną KPEC-u, w tym oszacowanie wartości przedsiębiorstwa.
W drugim etapie prywatyzacji, w terminie do 25 lutego 2014 r., pisemne odpowiedzi na publicznie ogłoszone zaproszenie do negocjacji złożyło sześć podmiotów. Oferty wiążące natomiast, które można było składać do 19 maja 2014 r., złożyło dwóch oferentów. Oba te podmioty zostały dopuszczone do negocjacji, po czym na dalszym etapie negocjacje prowadzone były już tylko z PGE Polska Grupa Energetyczna SA.
Niepowodzenie sprzedaży KPEC-u władze miasta tłumaczą niesatysfakcjonującą ceną proponowaną przez jedynego zainteresowanego kupnem inwestora. Był nim kontrolowany przez Skarb Państwa gigant energetyczny. Dodajmy, że po włączeniu spalarni “ProNatury” do bydgoskiego systemu wytwarzania ciepła, okoliczność ta na pewno dodatkowo skomplikowała negocjacje.