Jeżeli Rafał Bruski będzie się starał o rereelekcję za dwa lata, to w jego haśle wyborczym ani chybi znajdzie się coś związanego z budową. Platformersi tak mają. Jak się uchwycą czegoś, to jak rzepy. Stale na przykład powtarzają, że PiS zawłaszcza. Kiedy był w opozycji, zawłaszczył tragedię smoleńską. Teraz rządzi, więc zawłaszcza Polskę.
A kto bronił PO urządzać miesięcznice? Co miesiąc mogli organizować w każdym większym mieście spotkania z ekspertami, którzy by wyjaśniali, jak doszło do niespotykanego w skali światowej zdarzenia, że brzoza oderwała skrzydło samolotowi. Kiedy Platforma obsadzała swoimi ludźmi spółki Skarbu Państwa, to było wszystko w porzo. Teraz to się nazywa zawłaszczanie, gdyż robi to PiS.
Chociaż hasło Polska w budowie było w roku 2014 już spalone (wtedy chodziło PO o to, żeby żyło się lepiej), mózgowcy ze sztabu wyborczego ułożyli prezydentowi na wybory samorządowe hasło ?Inni obiecują, Bruski buduje?. Było akurat na odwyrtkę. Bruski kończył duże inwestycje zaczęte przez poprzednika, a zaprzestał realizować plan budowy dróg osiedlowych, czyli hasło oddające prawdziwy stan rzeczy powinno brzmieć: Bruski nie buduje, ale kontynuuje i obiecuje.
Szydło (sorki, to naprawdę niezłośliwie!) z worka wyszło w trakcie jednej sesji rady miasta, kiedy wystąpił reprezentant osiedli Miedzyń i Prądy. Gość składnie gadał. Odczytał też list, który w kampanii wyborczej 2014 roku wysłał do mieszkańców Rafał Bruski. Starający się o reelekcję prezydent Bydgoszczy zaklinał się, że w roku 2017 zostanie zakończona przebudowa ulicy Nakielskiej. Kończy się rok 2016, a przebudowa Nakielskiej nawet się nie zaczęła.
W minionym tygodniu Bruski przedstawił projekt budżetu na rok następny rok. I okazało się, że tej inwestycji nadal nie ma w planie.
Na stronie miejskiej opublikowano artykuł pt. ?Budżet 2017. Czas na budowę?. Stamtąd można się dowiedzieć, czy będą pieniądze choćby na prace przygotowawcze do przebudowy Nakielskiej. W budżecie na przyszły rok zarezerwowano 74 mln zł… na rozbudowę ul. Grunwaldzkiej. Są też pieniądze na budowę lodowiska. Wtedy przypomniała mi się inna obietnica Rafała Bruskiego. Zapowiedział odzyskanie dla Bydgoszczy lotniska spod panowania Całbeckiego.
Jakiś czepialski zaczynam się robić. Co za różnica lotnisko czy lodowisko, Nakielska czy Grunwaldzka? Każdemu może się pomylić.