Na początku swego wykładu profesor Zybertowicz stwierdził, że każdy naród ma taki rząd, na jaki zasłużył. Polacy przez ostatnie dwadzieścia lat mają rządy niepatriotyczne, nie reprezentujące polskich racji, bowiem Polacy nie poradzili sobie jeszcze z licznymi traumami narodowymi; takimi jak: rozbiory, światowe wojny, lata komunizmu.

Polacy o nastawieniu patriotycznym powinni rozpocząć i kontynuować budowę państwa przy wsparciu Kościoła. Nie trzeba być człowiekiem wierzącym, dowodził profesor, żeby uznawać wagę narodową i państwowotwórczą polskiego Kościoła.

Polacy winni nie stronić od polityki. Za naganne uznał profesor wszelkie postawy separatyzmu wobec życia publicznego, a w szczególności wobec polityki. Jeśli rządzący nie reprezentują racji i interesów narodowych, mówił profesor Zybertowicz, Polacy muszą się samoorganizować, tworzyć Archipelagi Polskości. Profesor uważa zresztą, że Polacy już je tworzą, poprzez stowarzyszenia, fundacje, działalność wydawniczą i dziennikarską.

Mówiąc o zjawisku budowania Archipelagów Polskości, profesor Zybertowicz wytknął największej prawicowej partii opozycyjnej PiS, że po tragedii smoleńskiej, kiedy powstał masowy ruch społecznego poparcia dla wartości narodowych, partia Jarosława Kaczyńskiego, nie potrafiła i nie chciała tego ruchu skonsolidować i wesprzeć. Przy okazji omawiania społecznej budowy Archipelagów Polskości profesor Zybertowicz skrytykował zjawisko zamykania się na nowych członków, partyjniackiej i etatystycznej mentalności lokalnych przywódców Prawa i Sprawiedliwości.

Profesor Zybertowicz nakreślił pożądany scenariusz dla środowisk patriotycznych i narodowych. Zdaniem profesora po zbudowaniu wspomnianych Archipelagów Polskości, a nawet w trakcie trwania tego procesu, powinien się odbyć Kongres Polskości, który, z jednej strony wyłoniłby naturalnych liderów, a z drugiej strony skonsolidowałby rozproszone inicjatywy patriotyczne.