Sobotni protest pod hasłem "3xW: wolne sądy, wolne wybory, wolne media" zgromadził na placu przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego blisko 100 bydgoszczan.

Protestujący wczoraj na wezwanie Bydgoskiego Forum Demokratycznego, Komitetu Obrony Demokracji i innych opozycyjnych organizacji i stowarzyszeń zdecydowali się na kontynuację protestu następnego dnia. Pod hasłem "3xW: wolne sądy, wolne wybory, wolne media" na placu przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego zebrało się blisko 100 bydgoszczan.

- Demonstrujemy dalej nasz stosunek do obecnej władzy, do zmian w ustawie sądowniczej. Protestujemy przeciw zmianom w ordynacji wyborczej. Domagamy się wolnych mediów. To jest nasz protest przeciwko władzy, która niszczy nasze państwo - państwo, którego wolność wywalczyliśmy 27 lat temu. My. Właśnie my. Nasz pokolenie. Przez 27 lat żyliśmy w wolnym państwie, a w chwili obecnej do władzy doszła grupa ludzi, dla których to państwo nie jest ważne, nie stanowi wartości, którzy zniszczyli jego autorytet - powody protestu przedstawił zgromadzonym bydgoski lider KOD-u Andrzej Bobkowski.

Adwokat Michał Bukowiński mówił o "czterech wielkich manipulacjach, czterech kłamstwach" dotyczących tego, dlaczego protesty się odbywają i przeciw czemu są skierowane. Pierwszym kłamstwem jest, że protestujący są przeciw reformie wymiaru sprawiedliwości. - Chcemy reform wymiaru sprawiedliwości, ale dokonywanych w granicach konstytucji - mówił mec. Bukowiński. Za drugie kłamstwo mec. Bukowiński uznał twierdzenie, że protestujący występują w obronie sędziów, w obronie aktualnego składu KRS-u. - Występujemy w obronie niezawisłych sądów - wskazał bydgoski adwokat. Trzecim kłamstwem jest to, że ustawy o KRS-ie i SN są zgodne z konstytucja. - To nieprawda - powiedział mec. Bukowiński i wskazał m.in. na te postanowienia projektów, które zakładają przypisanie politykom kompetencji decydowania o tym, kto może być sędzią, czy ustanowienia nowej instytucji: skargi nadzwyczajnej, przy wykorzystaniu której wzruszać będzie można prawomocne wyroki sądowe.Czwartym kłamstwem według mec. Bukowińskiego jest obietnica, że nowe ustawy coś dają obywatelom, podczas gdy są oni ze swoich praw i wolności okradani. - Musimy krzyczeć, kiedy dzieje się bezprawie - grzmiał Michał Bukowiński.

Piotr Pukszto z bydgoskiego KOD-u powiedział, że pierwszym sprawdzianem dla środowisk opozycyjnych będą wybory samorządowe. - Stwórzmy ruch, by nasze miasto rozwijało się na miarę naszych oczekiwań, na miarę naszych marzeń - apelował Pukszto, tłumacząc, że jest jeszcze czas na zastanowienie się nad najważniejszymi sprawami dla Bydgoszczy i nad wyborem dobrych kandydatów, "bez etykietek partyjnych".

Józef Herold wskazał, że w przyszłym roku nie tylko będzie 100. rocznica odzyskania niepodległości, ale również rocznica inauguracji pontyfikatu papieża-Polaka. - To też rok 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II, który dla odzyskania niepodległości w 1989 roku zrobił wiele, bardzo wiele i nie da się tego pomniejszyć - wskazał zasługi papieża dla Polski były redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy. Józef Herold poinformował, że prześledził homilie i wystąpienia papieża, w których mówił o wolności słowa, o niepodległości i że przygotował przemówienie złożone z różnych fragmentów homilii i wystąpień Jana Pawła II. - Mimo tego, że [słowa] padły ćwierć wieku temu, są aktualne. Chciałbym te cytaty zadedykować dzisiejszej władzy, która ma pełne usta uwielbienia dla Karola Wojtyły, a która nic sobie nie robi z przesłania, które zostawił - tłumaczył zgromadzonym głęboki sens słów papieża skierowanych do rodaków.

Prowadzący zgromadzenie Andrzej Bobkowski zapowiedział dużą manifestację 13 grudnia br., a wiec zakończyły słowa piosenki "Nie oddajmy naszej Polski, Kaczyńskiemu", które popłynęły z głośników.