Kilkanaście minut po ósmej rano rolnicy wjechali traktorami na torowiska przy ulicy Jagiellońskiej. I w ten sposób zablokowali ruch wielu tramwajów. Akcja blokowania torowisk trwała kilkanaście minut.
Pół godziny później organizatorzy rolniczego protestu spotkali się z wojewodą Ewą Mes. Po wyjściu od wojewody, szefujący bydgoskiemu protestowi rolników, Antoni Kuś oświadczył, że do godziny 11.00 wojewoda ma przekazać protestującym informację o tym, czy do Bydgoszczy na rozmowy z rolnikami przyjedzie minister rolnictwa Marek Sawicki.
- Jeśli minister nie przyjedzie, to po jedenastej zablokujemy tramwaje ? zapowiedział Antoni Kuś i dodał: – Pani wojewoda proponuje, żebyśmy my pojechali do Warszawy. Pan minister ma do nas tak samo daleko, jak my do niego. Czekamy na jego przyjazd.
Przed godziną dziesiątą do strajkujących wyszła Ewa Mes i złożyła oświadczenie z którego wynika, że minister Marek Sawicki, nie przyjedzie do Bydgoszczy, bowiem odbywają się właśnie obrady sejmu. Minister jednocześnie ponawia zaproszenie rolników do Warszawy.