Przypomnijmy, że wczoraj kibice Zawiszy Bydgoszcz w rocznicę beatyfikacji Jana Pawła II rozwiesili na chwilę ogromny portret polskiego papieża na skwerze przy ulicy jego imienia. Zostali zatrzymani przez policję, kilka godzin przesłuchiwani, zaś sam portret został zarekwirowany jako dowód w sprawie.

Przeciwko takiemu zachowaniu wspólny protest opublikowała Nowa Prawica ze Stowarzyszeniem KoLiber. – Z jednej strony pan Rafał Bruski, prezydent miasta Bydgoszczy, nakazuje likwidację i konfiskatę legalnej wystawy antyaborcyjnej, prawdopodobnie łamiąc w ten sposób prawo, co mamy nadzieję wyjaśni sąd. Z drugiej strony policjanci aresztują kilku kibiców pragnących w pokojowy i kulturalny sposób oddać hołd Janowi Pawłowi II i zamanifestować swoją wiarę i patriotyzm – twierdzą Marta Nowicka z KoLibra i Piotr Najzer z Nowej Prawicy. Zwracają oni także uwagę na możliwe przekroczenie uprawnień przez interweniujących policjantów. Zgodnie z art. 45 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia policja ma prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku wyłącznie w dwóch sytuacjach: kiedy nie można ustalić jej tożsamości lub gdy zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej postępowania przyspieszonego. – Pytamy zatem na jakiej podstawie doszło do zatrzymania kibiców? – dodają Nowicka i Najzer.

Oświadczenie w tej sprawie wystosował dzisiaj także poseł Bartosz Kownacki (Solidarna Polska). – Policyjną akcję zarekwirowania banneru z podobizną Ojca Świętego Jana Pawła II uważam za skandaliczną. Bydgoszczanie, którzy chcieli uczcić pierwszą rocznicę beatyfikacji naszego Wielkiego Rodaka, zostali potraktowani jak groźni przestępcy. Czterogodzinne zatrzymanie na komisariacie, rewizja osobista, skierowanie sprawy do sądu to represje zdecydowanie nieadekwatne do tego czynu. Nie pierwszy to znak, że w Polsce trwa bezpardonowa walka z wartościami. Niestety, Prezydent Bydgoszczy, zarazem tutejszy szef Platformy Obywatelskiej, popisuje się szczególną gorliwością, którą zademonstrował już zgodą na uczczenie urodzin miasta koncertem znanego satanisty, a ostatnio likwidując legalną wystawę w obronie życia. Nic dziwnego, że bydgoska policja czuje się uprawniona do tak skandalicznych działań – twierdzi poseł Kownacki.

Także środowiska skupione wokół Klubu Gazety Polskiej uderzyły dzisiaj w alarmowe tony. – To, co się wydarzyło we wtorek, to element większej całości. Walka z wolnością słowa nabiera tempa. Usunięcie legalnej wystawy antyaborcyjnej, angażowanie sił policyjnych w szukanie autora transparentu “Tusk odpowiesz za Smoleńsk”, a teraz zatrzymanie i poddanie upokarzającej rewizji osobistej kibiców, którzy wyręczyli władze miasta i przypomnieli o rocznicy beatyfikacji Jana Pawła II to cykl wydarzeń, których nie da się nie łączyć ze sobą – mówił podczas konferencji prasowej Krystian Frelichowski, przewodniczący Bydgoskiego Klubu Gazety Polskiej. W podobnym tonie wypowiadał się legendarny działacz podziemnej Solidarności Jan Perejczuk. – Naprawdę wracają czasy komuny, nie przesadzam. Trzeba się znów organizować i walczyć o swoje. Żyjemy w świecie absurdu, a Bydgoszcz niestety przoduje – mówił Perejczuk. – Kiedy pan Bruski przejął władzę w mieście, zapomniano o papieżu. Wcześniej, co roku odbywały się w Bydgoszczy “Dni Papieskie” – mówił Maciej Różycki ze Stowarzyszenia “Solidarni 2010”.