„Dziennik Bydgoski”, który ukazywał się od 1908 do września 1939 roku, jest prawdziwą kopalnią informacji o naszym mieście. Dzięki zdigitalizowaniu 33 roczników tej popularnej gazety możemy ją czytać, nie ruszając się z domu.
Zajrzeliśmy do numeru „Dziennika Bydgoskiego” z 31 grudnia 1936 roku. Najważniejszą wiadomością dnia były uroczystości żałobne związane ze śmiercią Leona Wyczółkowskiego. Poprzedniego dnia wieczorem karawan przywiózł z Warszawy trumnę z ciałem wybitnego malarza. Wystawiono ją w kościele farnym. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli przedstawiciel rządu i wojewoda, a premier Sławoj-Składkowski wysłał do wdowy depeszę kondolencyjną.
Dzięki jednemu z artykułów można się dowiedzieć, czym zajmowali się rajcy miejscy 81 lat temu:
„We wczorajszy wtorek odbyło się ostatnie w tym roku posiedzenie Rady Miejskiej. Na porządku dziennym było kilka na ogół mało ciekawych spraw. Prezydent Barciszewski na wstępie zakomunikował, że wybór wiceprezydenta miasta p. radcy Śpikowskiego został zatwierdzony przez najwyższą władzę administracyjną, a zaprzysiężenia nowego wiceprezydenta dokona Ministerstwo Spr. Wewn.”
Podczas sesji radni zajmowali się budżetem, a potem zgłaszali interpelacje: „r. Jaworski poruszył sprawę obniżenia o połowę taryfy jazdy tramwajem dla żołnierzy. Sprawę przekazano magistratowi do rozpatrzenia. Poruszono następnie sprawę przedłużenia linii tramwajowej do Miedzynia. Radny Kurdelski podniósł sprawę wydawania wszystkich robót przy budowlach jednemu człowiekowi, zamiast dzielić je między rzemieślnikami. Ponadto należałoby uwzględnić nie taniość roboty, ale jakość. W odpowiedzi na to prezydent miasta wyjaśnił, że miasto nie kieruje się pracą najtańszą, lecz najkorzystniejszą według opinii fachowców. Radny Walczak poruszył sprawę wadliwego działania urządzeń Łaźni Miejskiej na Szwederowie, wskutek czego korzystający z łaźni narażeni są na długie czekanie”.
Na zakończenie uczczono pamięć Leona Wyczółkowskiego „przez powstanie z miejsc”.
W tym numerze gazety znalazło się też nazwisko innego malarza: „Zamiast rozsyłania zawiadomień o ślubie złożyli pp. Marian i Zofia Turwidowie w redakcji „Dziennika Bydgoskiego” 10 zł na biednych miasta Bydgoszczy”.
A z programu radiowego wynika, które pożegnanie odchodzącego roku uznano za najciekawsze: 23.30 - 0.15: „Sylwester na Kasprowym Wierchu” - reportaż dr. H. Szatkowskiego (tr. z Zakopanego przez Kraków).
Jak widać, tradycja w narodzie nie ginie.