Przestrzegałem. Mieliśmy na bydgoskiej scenie oskarżenie Kościoła o epidemię AIDS w Afryce, podczas realizacji ?Wesela? padły oskarżenia wobec Polaków o powszechny rzekomo w naszym kraju antysemityzm. Zapraszani byli do Bydgoszczy reżyserzy, jak Marcin Liber, które miał takie oto koncepty twórcze opisane przez Aleksandrę Skorupę: Judasz, ubrany w chocholi strój jest upokarzany za to, że zdradził Chrystusa. W spektaklu na jego ?stroju hańby? widnieje napis: Żyd. Antysemityzm towarzyszy grupie walczącej o krzyż, będącej równocześnie przedstawicielami mieszkańców miasteczka i ?obrońców Smoleńska?. Są oni chórem, komentującym wydarzenia i silnie akcentującym swoją obecność na scenie. Jeden z członków grupy, którego zostawiła żona i odebrano mu dziecko, oskarża o wszystko sądy, które ?są na usługach naszych wrogów ? żydo-komuno-masonów?. Brednia goniła brednię. Nic to, facet w sam raz nadawał się do teatru w Bydgoszczy. Nie dość, że mieliśmy na bydgoskiej scenie lewackie brednie, to jeszcze w teatrze odbywały się debaty zdominowane przez lewackich prelegentów.
No i wreszcie, w ostatnich dniach, podczas Festiwalu Prapremier wybuchł skandal w związku ze spektaklem ?Nasza przemoc, wasza przemoc? w reżyserii Olivera Frljicia. O tym geniuszu za chwilę, jeszcze słów kilka.
Jak zresztą nie miał wybuchnąć skandal, kiedy na scenie Chrystus gwałci muzułmankę, a pewna pani wyciąga polską flagę narodową z krocza. Oburzeni są: wojewoda Bogdanowicz, marszałek Całbecki, bydgoscy radni PiS. Zdaje się, że czara goryczy się przelała.
Powtórzę ? przestrzegałem przed inwazją lewaków na Teatr Polski w Bydgoszczy, przed zmienianiem teatru w forum pupilów ?Krytyki Politycznej?, przed ideologizacją wszystkiego, co się widzom oferuje w bydgoskim teatrze, przed wypędzeniem z teatru sztuki dramatycznej, a wprowadzeniem spektakli radykalnie politycznych i lewackich.
Niestety przestrzegałem daremnie. Dyrektor bydgoskiego teatru, Paweł Wodziński, sprowadził na tegoroczny Festiwal Prapremier, wspomniany spektakl Olivera Frljicia ?Nasza przemoc, wasza przemoc?. A przypomnę, że w bydgoszczy24 pisałem jakie walory umysłowe i artystyczne prezentuje ten reżyser. Opowiadałem o jego realizacji ?Nie-Boskiej Komedii? Krasińskiego w szacownym Teatrze Starym w Krakowie, realizacji, która nie doszła do skutku, bowiem zbuntowali się aktorzy i liczne środowiska opiniotwórcze w Krakowie. A na co się zanosiło?
Frljić podczas przygotowań do ?Nie-Boskiej Komedii? porzucił zupełnie tekst Krasińskiego i działy się doprawdy rzeczy dziwne w Teatrze Starym w Krakowie. Frljić oskarżał między innymi legendarnego reżysera krakowskiego Konrada Swiniarskiego o antysemityzm… Ufff… Pisałem o tym dwa lata temu w tekście Dramaturżka Agnieszka Jakimiak tak: ?Z całego dramatu Krasińskiego ostał się jeno tytuł. Próby zmieniły się w coś pośredniego między sabatem a psychoterapią. Aktorzy na przykład, jeden po drugim wypowiadali taki tekst: ? ?W związku z tym, że ?Nie-Boska komedia? jest tekstem antysemickim, nie chcę być Polakiem, chcę być Żydem!?. Ćwiczono również śpiewanie polskiego hymnu narodowego na melodię ?Deutschland, Deutschland über alles?? (?) Tego już było za wiele dla znakomitych aktorów krakowskich. Jeden po drugim rezygnowali z udziału w tym coraz bardziej paranoicznym przedsięwzięciu. Z udziału w spektaklu zrezygnowali między innymi: Anna Dymna, Bolesław Brzozowski, Tadeusz Huk i kilkoro innych. Zaprotestowali w ten sposób przeciwko kłamstwom na temat kultowego dla Krakowa reżysera Konrada Swiniarskiego. No bo rzeczywiście, zarzut lewaków, jakoby Swinarski był antysemitą jest horrendalny. Reżyser ten był wielokrotnie zapraszany do współpracy z teatrami żydowskimi w Izraelu. A doprawdy Żydzi nie zapraszaliby do siebie antysemity z komunistycznego kraju! Matka Swiniarskiego podczas wojny ukrywała żydowską rodzinę, której udało się czmychnąć przed siepaczami z Auschwitz (?) Legendarna aktorka, Anna Polony, która w geście protestu zrezygnowała ze współpracy z Teatrem Starym wypowiadała się o swojej decyzji powściągliwie, a o zarzutach jakoby Swiniarski był antysemitą, mówiła wprost, że to są bzdury: ? ?? pozwolili sobie wykorzystać do tego osobę Konrada Swinarskiego. I to w taki sposób, moim zdaniem, niegodny. Posądzając go o jakieś antypatie, jakiś antysemityzm. A to jest kompletną bzdurą.? (?) Anna Polony mówiła wówczas jeszcze: ? ??jest artystyczną bezczelnością wystawianie tekstu skompilowanego przez siebie pod szyldem sztuki klasycznej??. No, cóż, co prawda to prawda. Dlaczego sztuka, w której nie miało paść jedno słowo napisane przez Krasińskiego miała nosić tytuł ?Nie-Boska komedia?. Uczciwiej byłoby zatytułować rzecz ?Fanaberie Frljicia?.
No, cóż, wciskanie bydgoskim widzom płodów takiego Frljicia świadczy o zacietrzewieniu ideologicznym dyrektora Wodzińskiego i ludzi pracujących nad programem Festiwalu Prapremier. Teatr Polski w Bydgoszczy powinien zostać oczyszczony z lewackich ideologów i powinien zostać przywrócony miłośnikom teatru. Panująca w nim od lat histeria lewacka nijak nie służy sztuce. Dziś mamy wyłącznie do czynienia z ekspresją sfrustrowanych lewaków, a nie z dokonaniami artystycznymi. Najwyższa pora z tym stanem rzeczy skończyć. Sztuko, powróć do Teatru Polskiego!
Krzysztof Derdowski