Przewodniczący rady miasta dr Zbigniew Sobociński poinformował radnych, że „przedłożona inicjatywa uchwałodawcza w sprawie możliwości darmowych przejazdów komunikacją miejską dzieciom uczęszczającym do szkól podstawowych nie spełnia wymogów formalno-prawnych”.

Akcję ,,Dzieciaki bez biletów” zainicjowali lokalni działacze Inicjatywy Polskiej, stowarzyszenia, które utworzyła Barbara Nowacka, wspierana przez samorządowców i polityków zaangażowanych wcześniej w tworzenie Zjednoczonej Lewicy (koalicja ta nie osiągnęła w 2015 roku progu wyborczego). W komitecie założycielskim stowarzyszenia znaleźli się również lewicowi działacze z naszego miasta z byłym szefem bydgoskich  struktur SLD, Łukaszem  Chojnackim na czele.

Mimo że Inicjatywa Polska traktowana jest przez SLD jako groźny konkurent po lewej stronie sceny politycznej, Ireneusz Nitkiewicz oświadczył, że „klub radnych SLD pozytywnie patrzy na ten pomysł”.  Chyba jednak działacze SLD nie włączyli się czynnie w akcję zbierania podpisów pod projektem uchwały umożliwiającej uczniom podstawówek bezpłatne  korzystanie z komunikacji miejskiej.

Podczas briefingu przed ratuszem Szymon Wiłnicki,  koordynator akcji ,,Dzieciaki bez biletów” w Bydgoszczy, poinformował, że zostało zebranych 1200 podpisów, ale przeczą temu dane podane przez przewodniczącego rady miasta.  „Zgodnie ze Statutem Miasta Bydgoszczy dokonano analizy przedłożonych list poparcia ww. inicjatywy. Wyniki analizy przedstawiają się następująco: wpisy poprawne 691, wpisy niepoprawne 449” - powiadomił radnych Zbigniew Sobociński.

Obywatelski projekt uchwały musi zostać poparty przez tysiąc mieszkańców w przeciwnym razie rada miasta się nim nie zajmuje. Gdyby trafił do porządku obrad najbliższej sesji rady miasta, zostałby najprawdopodobniej przegłosowany. Starczyłyby głosy doraźnej koalicji PiS – SLD, a może radni PO też  by ten projekt poparli, bo zaczął się przecież rok przedwyborczy.

------------

Nie wydaje się, by zebranie w ciągu kilku miesięcy tysiąca podpisów w tak dużym mieście jak Bydgoszcz mogło stanowić wielki problem. Lokalni działacze pod wodzą posła Pawła  Skuteckiego zebrali 25 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta. A rezultat byłby inny, gdyby w zbiórkę  włączyły się bydgoskie struktury Prawa i Sprawiedliwości.

Być może Ireneusz Nitkiewicz szczerze chciał poprzeć akcję ,,Dzieciaki bez biletów”, ale bardziej od niego doświadczone politycznie osoby zwróciły mu uwagę, że w ten sposób wspiera Inicjatywę Polską.