Konferencja prasowa radnego Krystiana Frelichowskiego, szefa Klubu Gazety Polskiej w Bydgoszczy i Macieja Różyckiego, lidera Solidarnych2010 poświęcona przygotowaniom do obchodów 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej dała asumpt do poczynienia bilansu.

- Od 6 lat się gromadzimy. Na początku był to spontaniczny zryw społeczny i wokół krzyża na Starym Rynku gromadziły się setki osób. Potem miały miejsce różne ?dziwne? zdarzenia – mówił Frelichowski, tłumacząc, że na początku były próby zakłócania spotkań, które organizował na Starym Rynku. – Pojawiali się młodzi ludzie, którzy wznosili dziwne okrzyki. Nie potrafili nawet hymnu polskiego uszanować. Potem byliśmy filmowani przez policję, jakbyśmy byli nie wiadomo jakimi groźnymi przestępcami – przypominał i dodał, że apogeum szykan miało miejsce 10 lutego 2014 roku. – Wtedy, już po rozejściu się zgromadzonych, pojawiła się policja kryminalna, otoczyła cały plac za pomocą szarfy, jak w kryminalnym śledztwie postawiono tabliczki z numerami, zbierano odciski palców. Wszystko dlatego, że pojawiła się tektura z napisem “To nie ich wina” i zdjęcia pilotów – stwierdził Frelichowski.

- Przyczyną zablokowania rynku przez policję i robienia wielkiego śledztwa oprócz tabliczki była zawieszona na pomniku szarfa o szerokości kilku centymetrów z napisem “Tusk, odpowiesz za Smoleńsk”. Dwukrotnie byłem przesłuchiwany w tej sprawie przez policję. Policja próbowała wydobyć ode mnie nazwiska, adresy, kontakty osób, które przychodzą na miesięcznice smoleńskie. Tam wtedy padło stwierdzenie od jednego z funkcjonariuszy, że oni muszą prowadzić to śledztwo, które od trzech miesięcy tkwi w martwym punkcie, bo komendant się uparł – dodał Maciej Różycki.

- Takie to były czasy za poprzedniej ekipy. Kolega Maciej był przesłuchiwany. Nikt, KOD też, się tym nie interesował. Nikt nie interesował się losami demokracji w Polsce. Teraz spotykamy się w innych czasach. Wiele się zmieniło. Śledztwo smoleńskie też zaczęło być prowadzone uczciwie. Przez te ostatnie miesiące obudziliśmy się w nowej rzeczywistości – stwierdził Frelichowski.

Obchody 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej rozpoczną się w Bydgoszczy 9 kwietnia 2016 roku o godz. 18 Mszą św. w kościele św. Andrzeja Boboli przy placu Kościeleckich. Potem nastąpi przemarsz na Stary Rynek pod pomnik Walki i Męczeństwa. – Teraz przyjdziemy bez obaw, ze możemy być pociągani do jakiejś odpowiedzialności za to, że demonstrujemy naszą pamięć o wszystkich osobach, które zginęły w katastrofie – podsumował Frelichowski.
Prawo i Sprawiedliwość organizuje również wyjazd na uroczystości rocznicowe w Warszawie 10 kwietnia. Można jeszcze zapisać się na wyjazd do Warszawy w Biurze Poselskim Tomasza Latosa.