Zmartwiony obrazem Starego Rynku Czytelnik przesłał nam zdjęcie z komentarzem: Nie degradujmy Bydgoszczy!
- Na początku myślałem, że jakiś film kręcą, albo że telewizja nagrywa audycję. Okazało się, że nie. Że to taka normalka na naszym rynku. Wiem, że w czasach PRL-u takie "bazary Różyckiego" mogły dodawać miastom kolorytu. Ale teraz i to w takiej formie? Zróbcie coś z tym, bo to obciach dla naszej metropolii - zadzwonił do nas zatroskany czytelnik, informując, że zaraz prześle zdjęcie, pokazujące handel na Starym Rynku.