Dzisiaj nastąpi otwarcie nowego biura poselskiego w Bydgoszczy.

W kwietniu poseł Michał Stasiński pożegnał się z .Nowoczesną Ryszarda Petru. Należy obecnie do klubu parlamentarnego PO. W tej sytuacji szyld Nowoczesnej zniknął z przestrzeni publicznej w Bydgoszczy. Jest jednak przyjęte, że jeżeli w okręgu wyborczym partia nie ma żadnego parlamentarzysty, to poseł z innego okręgu wyborczego zakłada tutaj filię swojego biura poselskiego.

Ugrupowanie Ryszarda Petru ma skromną i na dodatek topniejącą reprezentację w Sejmie. W interesie partii jest, aby w dużych miejscowościach działały biura Nowoczesnej, a pieniądze na ten cel dostają z Kancelarii Sejmu bądź Senatu parlamentarzyści. Dlatego byli koledzy klubowi Michała Stasińskiego mają biura w różnych częściach Polski. Dla przykładu, posłanka .Nowoczesnej Ewa Lieder otworzyła biura w Gdańsku, Gdyni, Tczewie i... w Siedlcach.

Paulina Hennig-Kloska miała dotychczas cztery biura, wszystkie na terenie Wielkopolski (w Gnieźnie, Koninie, Śremie i Środzie Wielkopolskiej). Piąte zlokalizowane jest od dzisiaj  w województwie kujawsko-pomorskim. Mieści się przy ul Długiej 32 w Bydgoszczy.

- Jesteśmy 8. co do wielkości miastem w Polsce. Potrzebujemy posła, który będzie reprezentował potrzeby Bydgoszczy -  mówi Maciej Wojtczak,  przewodniczący Koła Nowoczesnej w Bydgoszczy.

Czy dlatego nie zaproponowano otwarcia biura poselskiego w naszym mieście Joannie Scheuring-Wielgus? Jako toruniance trudno byłoby jej reprezentować interesy Bydgoszczy. -  Joasia ma za dużo innych obowiązków, żeby wymagać od niej  podejmowania kolejnych -  wyjaśnia Maciej Wojtczak.