W celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności związanych z losem kasztanowców na pl. Kościeleckich radna Grażyna Szabelska zorganizowała konferencję z udziałem wojewódzkiego konserwatora zabytków Sambora Gawlińskiego, w której uczestniczyła także kierownik delegatury konserwatora w Bydgoszczy Elżbieta Dygaszewicz.

Radna Grażyna Szabelska poinformowała na wstępie o swojej  interpelacji z 25 października w sprawie planowanej przez miasto wycinki drzew na pl. Kościeleckich. Na sześć zawartych w niej pytań i wniosków dostała tylko trzy odpowiedzi. - Miasto w swoim dążeniu do wycinki chyba nie przeczytało zleconych przez siebie ekspertyz - kpiła radna Prawa i Sprawiedliwości. - Tymczasem w każdej z trzech ekspertyz wskazuje się możliwość, a nawet konieczność leczenia drzew, zanim podejmie się  radykalną decyzję ich wycięcia.

O tym, że pl. Kościeleckich i drzewa na nim rosnące znajdują się na obszarze wpisanym do rejestru, przypomniał przybyły z Torunia wojewódzki konserwator zabytków. Dlatego wszystkie decyzje dotyczące tego miejsca muszą być z nim uzgadniane. Jednak z dołączonej do  wniosku o zezwolenie na wycinkę drzew  ekspertyzy nie wynikało, że muszą  one zostać wycięte, ale jedynie to, że muszą zostać zredukowane korony w celu poprawy statyki. - Stąd nasza decyzja, która mówiła, że nie pozwalamy na wycięcie, a zalecamy wykonanie cięć sanitarnych  - wyjaśnił Sambor Gawliński.

- Zamiast historycznego skweru miasto proponuje mieszkańcom patyki – uznała  dr Grażyna Szabelska i na dowód prawdziwości tego stwierdzenia pokazała fragment pnia o obwodzie 18 cm. Takie właśnie drzewa miały zostać posadzone na pl. Kościeleckich po przeprowadzeniu wycinki obecnie tam rosnących kasztanowców. - Te drzewa nie są u schyłku życia - mówiła o stuletnich, dorodnych  kasztanowcach radna PiS. – Miasto proponuje patyki zamiast drzew!

Jej zdaniem, dopiero gdy próba leczenia drzew się nie powiedzie, można się zastanowić, w jaki sposób odnowić historyczny drzewostan. Jednak w miejsce wyciętych drzew koniecznie należałoby, bez względu na koszty, posadzić drzewa o znacznie większym obwodzie. - Nie możemy skazać miasta na trzydzieści lat patyków w takim historycznym pięknym miejscu - stwierdziła Grażyna Szabelska, a Sambor Gawliński dodał, że przed wnioskiem o wycinkę chciałby się zapoznać  z kompleksowym projektem rewitalizacji pl. Kościeleckich, „bo takie są zasady postępowania”.