Radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o zwołanie sesji Rady Miasta. Przygotowali pakiet uchwał dekomunizujących nazwy bydgoskich ulic. Chcą również dyskutować na temat przyjmowania przez miasto uchodźców i sytuacji w spółce WKS "Zawisza".
Radni PiS złożyli dzisiaj wniosek o zwołanie przez przewodniczącego Rady Miasta sesji poświęconej wykonaniu obowiązku nałożonego na samorządy terytorialne przez Sejm RP ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Zgodnie z ustawą samorządy zostały zobligowane w terminie do 2 września br. do usunięcia z przestrzeni publicznej wszelkich nazw propagujących systemy totalitarne. Tymczasem w Bydgoszczy ciągle obowiązuje kilkanaście nazw ulic, których patronami są dawni funkcjonariusze międzynarodowego komunizmu.
Stefan Pastuszewski przypomniał, że dyskusja w naszym mieście trwa już od kilku lat i do dzisiaj udało się tylko zmienić nazwę ulicy Lucjana Szenwalda na Czesława Miłosza. - Koalicja lewicowo-liberalna, którą popiera prezydent Bruski zablokowała dalsze zmiany. Poczuliśmy się więc zobligowani, by zrealizować tę ustawę - powiedział Pastuszewski i dodał, że radni PiS przygotowali pakiet 9 uchwał z propozycjami nowych nazw ulic.
Radni PiS przygotowali uchwały proponujące następujące zmiany nazw ulic: Bernarda Śliwińskiego (za Stanisława Lehmanna), Krzysztofa Gotowskiego (za Teodora Duracza), Jana Nowaka-Jeziorańskiego (za Oskara Langego), Jeremiego Przybory (za Józefa Powalisza), Studencką (za Zygmunta Berlinga), Legionów Polskich (za Armii Ludowej), Kazimierza Wielkiego, od Wojska Polskiego do Nowotoruńskiej i Ku Słońcu, od Nowotoruńskiej do Toruńskiej (za Planu 6-letniego), Kowalską (za Bolesława Rumińskiego) i skwer Leszka Jana Malinowskiego (za Zbigniewa Załuskiego).
- Wyrażam ogromne zdziwienie, że prezydent Rafał Bruski cały czas wykazywał inicjatywę w zakresie nazewnictwa miejskiego, tym razem odciął się od tej inicjatywy. Chcemy pokazać, że Bydgoszcz zachowa twarz i nie jest za systemem totalitarnym i nie hoduje totalitarnego systemu - mówił Stefan Pastuszewski, dodając jednak również, że prezydent Bydgoszczy przesłał radnym PiS modelowy projekt uchwały dotyczący zmian nazw ulic, czym pomógł przy ich redakcji.
- W najbliższym czasie bohaterowie mogą wejść na piedestał, a osoby kontrowersyjne, a w niektórych przypadkach zdrajcy, bo jak nazwać inaczej osobę, która była agentem sowieckiego wywiadu, mogą odejść w zapomnienie. Jest wiele osób zasłużonych dla Bydgoszczy, dla Polski, które oczekują na uhonorowanie - stwierdził Jarosław Wenderlich, dodając, że policzkiem dla naszego miasta jest przetrwanie do dzisiaj nazwy ulicy Teodora Duracza, patrona Centralnej Szkoły Prawniczej popularnie nazywanej ?Duraczówką? ? kuźni kadr dla ludowego wymiaru sprawiedliwości funkcjonującej w latach 1948?1953, agenta sowieckiego wywiadu.
Przewodniczący Klubu Radnych PiS Mirosław Jamroży poinformował, że wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady obejmuje również wniosek o złożenie przez prezydenta informacji na temat przyjmowania uchodźców i sytuacji spółki WKS "Zawisza". - Oczekujemy informacji prezydenta czy chce przyjmować uchodźców, czy chce wsłuchiwać się w głos mieszkańców. Mamy wrażenie, że prezydent Rafał Bruski bierze przykład ze swojego lidera partyjnego, który co dwie godziny zmienia zdanie. Dlatego chcemy wiedzieć, która wersja jest prawdziwa - tłumaczył Jamroży.
Zgodnie ze złożonym wnioskiem przewodniczący rady miasta Zbigniew Sobociński zwoła sesję w ciągu 7 dni. Jeśli bydgoscy radni nie podejmą uchwał zmieniających nazw bydgoskich ulic zgodnie z ustawowymi postanowieniami, zrobi to za nich po 2 września wojewoda.